Minęło prawie 710 dni rosyjskiej inwazji na Ukrainę.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski dziękował Unii Europejskiej za przyjęty 1 lutego w Brukseli pakiet pomocowy dla Ukrainy w wysokości 50 miliardów euro. To środki w ramach budżetu UE do 2027 roku. Do tej pory przeciwne tej decyzji były Węgry, które - po negocjacjach w wąskim gronie - zmieniły zdanie.
Rzecznik Departamentu Stanu, Matthew Miller, na konferencji prasowej mówił, że decyzja UE ws. przekazania Ukrainie pomocy finansowej w wysokości 50 mld euro „tylko podkreśla to, co mówił sekretarz stanu USA: nie tylko Stany Zjednoczone wspierają Ukrainę, ale robi to szeroka koalicja sojuszników i partnerów w Europie i na świecie”. Miller dodał, że państwa europejskie łącznie przekazały pomoc Ukrainie o większej wartości niż USA (odpowiednio — 110 mld dolarów i 75 mld dolarów). Miller mówił o zadowoleniu USA z decyzji europejskich sojuszników, by nadal wspierać Ukrainę odpierającą rosyjską agresję.
Sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ołeksij Daniłow powiedział, że na dziś nie ma żadnego dokumentu ws. odwołania Wałerija Załużnego.
Podkreślił, że rozmowy na ten temat mogą się rozpocząć, gdy sprawa nabierze oficjalnego charakteru. Obecnie dyskusja na ten temat ma wpływać destabilizującą na ukraińską armię.
Według dotąd niepotwierdzonych doniesień, rosyjski generał Aleksander Tatarenko zginął w ukraińskim ataku na lotnisko wojskowe na Krymie.
Cytowany przez agencję Ukrinform przedstawiciel Ministerstwa Obrony Ukrainy Iłarion Pawliuk przekazał, iż resort oczekuje, że projekt ustawy o mobilizacji zostanie "tak szybko, jak to możliwe" przegłosowany w Radzie Najwyższej i podpisany przez prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. Dodał, że ministerstwo opowiada się za mechanizmem, który pozwoli wcielić do ukraińskiego wojska "tyle osób, ile potrzeba".
Według danych ukraińskiej armii, na lewym brzegu Dniepru jest ok. 70 tys. rosyjskich żołnierzy oraz setki sztuk sprzętu wojskowego - wynika ze słów Natalii Humeniuk, rzeczniczki ukraińskiego Dowództwa Operacyjnego "Południe". Na lewym brzegu Dniepru żołnierze Sił Zbrojnych Ukrainy utrzymują przyczółki. Według Humeniuk, sytuacja z punktu widzenia Ukrainy jest tam bardzo trudna, a w ciągu ostatniej doby wojska rosyjskie przeprowadziły 13 prób szturmu.
Dowódca Połączonych Sił Zbrojnych Ukrainy, gen. Serhij Najew opublikował w mediach społecznościowych nagranie ukazujące, jak ukraińscy żołnierze korzystają z dronów zwiadowczych do śledzenia pozycji rosyjskich żołnierzy na kierunku północnym https://www.facebook.com/watch/?v=774062558110716.