5 marca na Litwie odbyły się wybory samorządowe

Zdecydowane zwycięstwo AWPL-ZChR na Wileńszczyźnie

Wybory samorządowe 5 marca cieszyły się wielkim zainteresowaniem mieszkańców Litwy. Frekwencja wyniosła 50 proc. i była jedną z najwyższych w historii wyborów samorządowych. W wyborach wspaniały wynik osiągnęła reprezentująca polską społeczność i inne mniejszości narodowe Akcja Wyborcza Polaków na Litwie - Związek Chrześcijańskich Rodzin (AWPL-ZChR).

W poniedziałek, 6 marca, lider AWPL-ZChR Waldemar Tomaszewski, wziął udział w powyborczej konferencji prasowej, która odbyła się w siedzibie agencji prasowej BNS w Wilnie. W pierwszej turze wyborów samorządowych AWPL-ZChR, dzięki ogromnemu poparciu wyborców, pozostała bezkonkurencyjnym liderem w okręgu wileńskim. Lider partii analizując pierwszą turę wyborów samorządowych, ocenił, że były one dla partii bardzo dobre.

Realne poparcie jest większe

– Dostaliśmy znacząco więcej głosów. W poprzednich wyborach było to 59 tysięcy, tj. 5 procent głosów, obecnie jest to 63 tysiące głosów, czyli około 5,5 procent głosów w skali kraju. Należy podkreślić, że wystawiliśmy jedynie 11 list wyborczych, przykładowo nie mieliśmy listy w Kłajpedzie, gdzie otrzymujemy zwykle około 5 tysięcy głosów, w Kownie, gdzie otrzymujemy około tysiąca głosów. Dlatego można wyciągnąć wniosek, że nasze realne poparcie wynosi ponad 6 procent – mówił podczas konferencji.

AWPL-ZChR zdobyło ogółem aż 57 mandatów, o 5 więcej niż w poprzednich wyborach. Tomaszewski zwrócił szczególną uwagę na wyniki partii w okręgu wileńskim, gdzie jego ugrupowanie było bezkonkurencyjne.

– W okręgu wileńskim zajęliśmy zaszczytne pierwsze miejsce. Okręg ten to 900 tysięcy mieszkańców, to więcej niż 1/3 populacji Litwy. Okręg wileński generuje około połowy litewskiej gospodarki. Właśnie w tym okręgu zdobyliśmy 55 mandatów, druga partia – konserwatyści – 35 mandatów, socjaldemokraci – 31, a czwarta Partia „Wolność i Sprawiedliwość” – 24 mandaty. Jesteśmy więc tu jednoznacznymi liderami i fakt, że jest to najważniejszy okręg, tym bardziej eksponuje nasz wynik – podkreślił.

W rejonach solecznickim i wileńskim

Tomaszewski podkreślił, że w rejonach wileńskim i solecznickim polska partia uzyskała absolutną większość radnych, odpowiednio 18 na 31 i 21 na 25. Udzielił także komentarza dotyczącego wyborów merów.

– Nasz kandydat Zdzisław Palewicz wygrał w I turze w rejonie solecznickim, z imponującym wynikiem 80 procent. W rejonie wileńskim, gdzie Polacy stanowią 42 proc. mieszkańców, będzie II tura, choć wynik tam jest również imponujący – Waldemar Urban otrzymał około 47 procent głosów, natomiast w rejonie trockim Jarosław Narkiewicz uzyskał około 20 procent poparcia i powalczy o stanowisko mera w II turze. Waldemar Urban w rejonie wileńskim praktycznie już zapewnił sobie zwycięstwo w II turze, ponieważ posiada olbrzymie poparcie, natomiast drugi kandydat zebrał jedynie 24 procent głosów, dlatego żadnych realnych szans nie ma – ocenił.

Mocna pozycja w stolicy

– W Wilnie poprawiliśmy nasz wynik, mamy 7 mandatów, 11 procent głosów, ta sytuacja bardzo dobrze ilustruje naszą pozycję, gdyż aż cztery partie parlamentarne – Chłopów, Pracy, Liberałów i Demokratów (Sauliusa Skvernelisa) – nie przekroczyły w Wilnie czteroprocentowego progu i nie będą posiadać swoich przedstawicieli w Radzie. Ci którzy wygrali wybory w skali kraju – socjaldemokraci – mają jedynie 3 mandaty – to jest znacząca różnica między nami. Trzeba powiedzieć, że w Wilnie nie tylko zachowaliśmy swoją pozycję, ale znacząco ją polepszyliśmy i te 7 mandatów mają dużą „wagę”, gdyż jeden mandat w Wilnie ma dwukrotnie większą „wagę” niż wszystkie mandaty gdzieś w Birsztanach czy Neryndze – mówił Tomaszewski.

Komentując wyniki w wyborach na mera Wilna, w których był kandydatem AWPL-ZChR, Tomaszewski zauważył, że uzyskany przez niego wynik był zbliżony do wyników kandydatów, którzy zajęli 3. i 4. miejsce, choć sondaże przedwyborcze zupełnie tego wyniku nie odzwierciedlały: albo pomijały kandydata AWPL-ZChR, albo dawały mu minimalne, jednoprocentowe poparcie. Natomiast otrzymał ponad 19 tysięcy głosów, czyli prawie dwa razy więcej niż w roku 2019.

Lider AWPL-ZChR zapytany o to kogo poprze w II turze wyborów mera Wilna odpowiedział, że decyzja jeszcze nie została podjęta: „Zbierze się nasz sztab i kierownictwo i ocenimy sytuację” – powiedział.

Mandaty nie są celem samym w sobie

Na zakończenie Tomaszewski odniósł się do kwestii koalicji w Radzie Samorządu m. Wilna.

– Przede wszystkim bycie w większości nie jest celem samym w sobie, również te mandaty, które uzyskaliśmy nie są celem samym w sobie, a jedynie środkiem do realizacji programu, pomocy ludziom i ja to często podkreślam. Na Wileńszczyźnie udało nam się zrealizować wiele projektów, posiadając niemałą liczbę mandatów. W Wilnie pracowaliśmy i w opozycji, i w koalicji. Obecnie praktycznie wszystkie partie chcą z nami współpracować – podkreślił Tomaszewski.

– Jeśli tuż po wyborach nie tworzyliśmy koalicji, to po jakimś czasie dostawaliśmy do niej zaproszenie, gdyż wszyscy doceniają naszą uczciwą politykę, dotrzymywanie słowa, naszą kompetencję i ogromne doświadczenie. W każdym wypadku będziemy bardzo aktywni i wykorzystamy uzyskane mandaty i swój potencjał, gdyż mamy zespół ludzi, który nie tylko mówi, ale i działa oraz podejmuje ważne dla mieszkańców decyzje – zapewnił europoseł.

Podsumowując pierwszą turę wyborów Tomaszewski podziękował wyborcom za okazanie tak dużego poparcia, które pozwoliło na umocnienie się pozycji Akcji Wyborczej Polaków na Litwie - Związku Chrześcijańskich Rodzin i dalszą oddaną pracę na rzecz mieszkańców.

Wg AWPL.lt

<<<Wstecz