W Sużanach, Ligojniach i Suderwie spalono marzannę i pożegnano zimę
Wiosna jest wyczekiwana
W minioną sobotę i niedzielę, 18 i 19 lutego, w Sużanach, Ligojniach i Suderwie odbyły się wesołe i zabawne przedsięwzięcia, podczas których jego uczestnicy podjęli próbę wypędzenia zimy i przywołania wiosny. Zapusty – to czas, w którym kiedyś bawiono się hucznie, a tańcom i śpiewom nie było końca. Na Wileńszczyźnie ta staropolska tradycja jest kontynuowana do dzisiaj.
Zabawa rozpoczęła się od zaprezentowania obrazka zapustowego, jaki przygotowały panie z Zespołu Folklorystycznego „Sużanianka”, który nadał uroczystości zapustowej odpowiedni nastrój. Przebierańcy przy pomocy płonących pochodni podpalili stos drzewa, na którym stała marzanna, śpiewając „Marzanno, marzanno, ty zimowa panno, ciebie pożegnamy – wiosnę powitamy.” W programie artystycznym wzięły udział zespoły: „Bujwidzianka”, „Melodia”, „Pogoda”, „Jezioranka”, „Kapela Kawalerów Podwileńskich” oraz „Kapela Świętojańska”. Gdy ta ostatnia zagrała swe skoczne melodie ludzie ruszyli do tańca, gdyż, jak mówili, „nogi same zaczęły podrygiwać i nie sposób było ich uspokoić”.
Obok sceny rozmieściły się namioty, w których częstowano pysznymi plackami z mąki i ziemniaków, suto zaprawionymi skwarkami i śmietaną. Z kuchni polowej kusiły zapachy smakowitego bigosu i gorącej herbaty, która była jak najbardziej na czasie, gdyż pogoda w tym dniu nie rozpieszczała uczestników zapustowej zabawy. Stoisko myśliwych częstowało przybyłych specjałami z dziczyzny. Przybyli na zapusty rywalizowali również w różnych konkursach, a ich zwycięzcy otrzymali wartościowe nagrody: patelnie do smażenia placków i drewniane denka. Wielu uczestników przyznało, że już czuje przyjście wiosny, a Sużany zimę już pożegnały.
Również w sobotę zapusty świętowano w Ligojniach, uroczej miejscowości nad jeziorem w rejonie wileńskim. Mieszkańcy Ligojń oraz okolicznych Czarnobyli, Świętników, Pogir, Wojdat, mimo niesprzyjających warunków pogodowych, licznie przybyli na zabawę, aby wspólnie pożegnać zimę i przywitać słoneczną wiosnę.
O oprawę artystyczną imprezy zadbały zespoły działające przy różnych filiach Wielofunkcyjnego Ośrodka Kultury w Rudominie. Tak więc urocze młode panienki z zespołu „Echo” z Rukojń przybyły do Ligojń szukać sobie kawalerów. Na zabawę zawitały panie z zespołu wokalnego „Borowianka” z Czarnego Boru w pięknych, bogatych strojach cygańskich. Były to bowiem wysłanniczki barona cygańskiego. Członkowie zespołu „Przyjaciele” z Mickun również wcielili się w rolę cyganów i z cudowną młodą skrzypaczką porwali wszystkich zebranych do tańca. Przybyła również liczna gromada pracowników rejonowej biblioteki w strojach cygańskich. Można śmiało twierdzić, że w Ligojniach na zapustach był prawdziwy zjazd cyganów.
Było wiele wesołych pieśni, skocznych tańców i śmiesznych żartów, które jak z rogu obfitości sypały się z ust prowadzących zabawę Teresy Kołtan – administratorki Centrum Kultury w Wojdatach i Edwarda Mackiewicza – dyrektora biblioteki w Ligojniach.
Uczestnicy zabawy zapustowej mogli spróbować wyśmienitej kaszy gryczanej wprost z kuchni polowej, o którą zadbali pracownicy Centrum Kultury w Miednikach. Tego dnia wszyscy chętni mogli także rozgrzać się gorącą herbatą ziołową. Na koniec, jak dawny obyczaj nakazuje, na ognisku uroczyście została spalona marzanna – symbol zimy.
Na zapusty do Ligojń przybyli goście. Wymienić tu należy: Waldemara Urbana, wiceprezesa Wileńskiego Rejonowego Oddziału Związku Polaków na Litwie, Władysławę Wanagiel-Trybocką, starostę gminy Pogiry oraz Wioletę Cereszkę, dyrektorkę Wielofunkcyjnego Ośrodka Kultury w Rudominie.
Następnego dnia zapusty przeniosły się do podwileńskiej Suderwy, gdzie zimę żegnano na wesoło i bez żalu. Bogaty program artystyczny zaprezentowały zespoły z rejonu wileńskiego: „Suderwianie”, „Wspomnienie”, „Ojranka”, „Bez słów”, „Kapela dworska”, „Ojcowizna”, „Brzózka”, „Łada”, „Ciechanowiszczanka”. Koncert poprowadził Waldemar Dudojć.
Do zebranych zwróciła się dyrektorka administracji samorządu rejonu wileńskiego Lucyna Kotłowska, radna Anna Miluszkiewicz, starosta Suderwy Czesława Pawiłowicz. Dziękowały one organizatorom za pielęgnowanie tradycji, życzyły dobrej zabawy, zapraszały zebranych, aby aktywnie uczestniczyli w święcie: częstowali się gorącymi i okrągłymi jak słońce plackami, uczestniczyli w zawodach i konkursach, śpiewali, tańczyli, własnoręcznie wykonywali maski zapustowe, rozgrzali się gorącą herbatą. Impreza była świetną okazją, by spędzić niedzielne popołudnie wśród znajomych, podzielić się wrażeniami i planami na przyszłość, pożartować z przebierańcami. Kulminacją święta było spalenie marzanny.
Organizatorami tradycyjnych imprez w wymienionych miejscowościach rejonu wileńskiego były: Wielofunkcyjne Ośrodki Kultury w Niemenczynie i Rudominie w ścisłej współpracy ze swymi oddziałami i wspólnotami lokalnymi.
Inf. wł.
Na zdjęciach: zapusty – jedna z ostatnich możliwości popuszczenia pasa przed Wielkim Postem – wszystko cieszy się wzięciem