Znamy komplet ćwierćfinalistów i wszystkie pary mundialu!
Maroko czarnym koniem mistrzostw świata
We wtorek zakończyły się mecze 1/8 finału mistrzostw świata w piłce nożnej. Efektowne zwycięstwo odniosła ekipa Portugalii, która zagrała wręcz koncertowo nie dając żadnych szans renomowanemu zespołowi Szwajcarii. Sensacyjnie zakończyło się spotkanie faworyzowanej Hiszpanii z Marokiem. Hiszpanie niby przeważali, ale to ekipa z Czarnego Lądu gra dalej i wygląda na to, że zdecydowanie wyrasta na czarnego konia piłkarskiej imprezy. Awans Marokańczyków oznacza, że po raz pierwszy od mundialu w 2010 roku, do najlepszej ósemki zakwalifikował się zespół z Afryki. Wtedy była to Ghana, która na tym etapie odpadła po starciu z Urugwajem.
Polacy nie dali rady mistrzom świata Francuzom. Co prawda, w pierwszej połowie zagrali na całkiem przyzwoitym poziomie i mieli szansę wyjścia na prowadzenie, ale Piotr Zieliński okazję zmarnował. Prawdopodobnie słabsza gra Francuzów wynikała z tego, że potraktowali Polaków lekceważąco i mieli ku temu powody, gdyż w poprzednich spotkaniach biało-czerwoni delikatnie rzecz ujmując „nie błyszczeli”. Pasywna, bezzębna gra polskich piłkarzy wynikała podobno z koncepcji szkoleniowca Czesława Michniewicza, który zalecił grać defensywnie i za wszelką cenę bronić dostępu do bramki Wojciecha Szczęsnego. Trener polskiej kadry widocznie zapomniał stare jak świat stwierdzenie, że najlepszą obroną jest atak. Tym bardziej, że po spotkaniu z Francją zarówno Robert Lewandowski, jak i Zieliński otwarcie przyznali, że ofensywna gra im bardziej odpowiada, gdyż czuli się o wiele swobodniej i mogli zademonstrować na co ich tak naprawdę stać. Faktycznie tylko Szczęsny udowodnił, że jest zawodnikiem światowej klasy i do niego akurat nie można mieć zarzutów, a wręcz zaryzykować stwierdzenie, że to jemu polska jedenastka zawdzięcza wyjście z grupy.
Gwoli sprawiedliwości trzeba też przyznać, że pierwszy od 36 lat awans do 1/8 finału Polacy zawdzięczają nie tylko sobie. Do ostatniej chwili wisiał on na włosku i zależał od wyniku pojedynku Meksyku z Arabią Saudyjską. Michniewicz jednak uważa wyjście z grupy za osobisty sukces i z uporem maniaka odrzuca wszelkie zarzuty odnośnie stylu w jakim został wywalczony. Być może można częściowo z nim się zgodzić, że liczy się przede wszystkim wynik, ale mistrzostwo świata to święto piłki nożnej, to koncert, na którym każdy chciałby zademonstrować to, co najlepsze. Niestety, polskiej piłki na tym święcie prawie nie było, jej występu nikt nie będzie z nostalgią wspominał, a przecież ta drużyna miała potencjał i klasowych piłkarzy, ale kolejny raz z goryczą trzeba przyznać, że potencjał ten nie został należycie wykorzystany.
Nic więc dziwnego, że po tym, jak Polska odpadła z dalszej rywalizacji posypały się głosy krytyki. Najbardziej wymownie grę biało-czerwonych ocenił Włodzimierz Lubański, jeden z najlepszych zawodników w historii polskiego futbolu, który przyznał, że jest zawiedziony postawą polskich piłkarzy w Katarze. „Oczekiwałem lepszej gry. Wynik to zupełnie inna kwestia. Przed mundialem słyszałem z wielu stron, że będziemy zadowoleni, gdy wyjdziemy z grupy. To była minimalizacja tego, co się chce osiągnąć. Na mistrzostwa świata jedzie się po coś więcej. Sam udział to za mało, a Polacy tylko wzięli udział. A celem dla sportowca, w tym wypadku piłkarzy, powinno być, żeby osiągnąć jak najwięcej w imprezie, jaka dla niektórych z nich może się nie powtórzyć” – powiedział Lubański. Nic dodać ani ująć.
Miejmy nadzieję, że Polski Związek Piłki Nożnej dokona należytej oceny występu reprezentacji i wyciągnie odpowiednie wnioski. Kibice już teraz zadają pytanie, czy Michniewicz powinien pozostać na stanowisku trenera i nadal prowadzić kadrę? Otóż z nieoficjalnych przecieków docierają informacje, że odpowiedź na to pytanie poznamy jeszcze przed końcem tego roku.
Tymczasem cieszmy się piłkarskim świętem w wykonaniu innych. Do rozegrania zostało jeszcze 8 spotkań i rozgrywki wchodzą w decydującą fazę. Mecze 1/8 finału dostarczyły wiele emocji i jedną dużego kalibru niespodziankę. Mistrzostwa w Katarze nie są nudne, a wyniki niektórych spotkań są zaskakujące. I o to właśnie chodzi, bo dopóki piłka w grze wszystko może się wydarzyć, jak mawiał znakomity polski trener Kazimierz Górski.
Zygmunt Żdanowicz
Wyniki spotkań 1/8 finału:
Holandia – USA 3:1 (2:0); Argentyna – Australia 2:1 (1:0); Francja – Polska 3:1 (1:0); Anglia – Senegal 3:0 (2:0); Japonia – Chorwacja 1:1 (1:0, 1:1, 1:1), rzuty karne 1:3; Brazylia – Korea Południowa 4:1 (4:0); Maroko – Hiszpania 0:0, rzuty karne 3:0.
Półfinały:
Holandia / Argentyna – Chorwacja / Brazylia / wt. 13.12.2022 godz. 21.00
Anglia / Francja – Maroko / Portugalia / śr. 14.12.2022 godz. 21.00
Mistrzostwa potrwają do 18 grudnia. Tego dnia zaplanowano finał w Lusajl.