Katar 2022

Lewandowski zmarnował karnego

Reprezentacja Polski bezbramkowo zremisowała z Meksykiem w swoim pierwszym meczu MŚ 2022, po raz pierwszy w XXI wieku nie przegrała swojego pierwszego meczu na mundialu.

Po bezbramkowym remisie pozostał jednak wielki niedosyt. Najlepszą sytuację zmarnował Robert Lewandowski, który nie wykorzystał rzutu karnego. Dotychczasowy bilans Polski przeciwko Meksykowi nie był zły. Wygraliśmy trzy razy, dwa razy remisowaliśmy i trzy razy przegraliśmy. Sęk w tym, że po raz ostatni tego rywala biało-czerwoni pokonali... na MŚ 1978. Czesław Michniewicz postawił na zestawienie z czterema obrońcami, którymi byli Matty Cash, Kamil Glik, Jakub Kiwior oraz Bartosz Bereszyński. W drugiej linii od pierwszej minuty oglądaliśmy Grzegorza Krychowiaka, Sebastiana Szymańskiego oraz Piotra Zielińskiego. Ofensywny tercet stanowili Jakub Kamiński, Nicola Zalewski oraz Robert Lewandowski. W bramce oczywiście znalazło się miejsce dla Wojciecha Szczęsnego. Dla Glika to setny występ w drużynie narodowej. Rekordzistą jest Lewandowski – 135 meczów.

Meksykanie mieli gigantyczną przewagą na trybunach i na przestrzeni pierwszych czterdziestu pięciu minut to oni starali się dyktować warunki gry. Dużo pracy miał Bereszyński, który musiał odpierać ataki m. in. Hirvinga Lozano, lecz Meksykanie nie stworzyli sobie zbyt wielu sytuacji. Podobnie zresztą jak Polacy. W pierwszej połowie ani jedni, ani drudzy nie oddali celnego strzału. Po blisko godzinie gry biało-czerwoni stanęli przed znakomitą szansą na objęcie prowadzenia. W polu karnym faulowany był Lewandowski, a sędzia po analizie VAR podyktował jedenastkę. Podszedł do niej sam poszkodowany, lecz nie zamienił jej na bramkę. Guillermo Ochoa po raz kolejny udowodnił, że na mundialach jest bramkarzem klasy światowej, broniąc strzał „Lewego”. Ta sytuacja dodała wiary Meksykanom, którzy chwilę później zagrozili bramce Szczęsnego. Uderzał Edson Alvarez, a po drodze tor lotu piłki zmienił jeszcze Henry Martin, ale polski bramkarz świetnie odbił piłkę do boku.

Antybohater meczu, niestety, ten mało zaszczytny tytuł przyznać trzeba Lewandowskiemu. W XXI wieku Polska jeszcze nigdy nie była tak bliska prowadzenia w meczu otwarcia, jak w 56. minucie. Wszystko zniweczył źle wykonany rzut karny. Poza tą sytuacją był bardzo mało widoczny. Mecz zakończył się bezbramkowym remisem. Polacy, delikatnie mówiąc, nie zachwycili.

Podczas mistrzostw już zanotowano dwie sensacje:

– w „polskiej” C grupie Arabia Saudyjska pokonała Argentynę – 2:1.

W sobotę z liderami gry zagra Polska.

– w E grupie Niemcy przegrały z Japonią – 1:2. Następny Niemcy zagrają z Hiszpanią, która 7:0 pokonała Kostarykę, ustanawiając nowy rekord – utrzymywała się przy piłce dokładnie przez 81,7 proc. czasu gry.

<<<Wstecz