Oto człowiek został odebrany śmierci – oddany życiu. Oto człowiek zostaje odebrany grzechowi – oddany miłości.
(św. Jan Paweł II)

Niech zmartwychwstały Chrystus na nowo napełni nas pokojem i nadzieją, nada sens i wartość codzienności. Pogodnych, radosnych, przepełnionych szczęściem Świąt Wielkanocnych swoim Czytelnikom

życzy redakcja „Tygodnika Wileńszczyzny”


Jak to dawniej na Wielkanoc bywało

Człek na radość sieć zarzuca

Wielkanoc na Litwie, podobnie jak w Polsce, kojarzy się przede wszystkim z pisankami i obfitością potraw mięsnych na świątecznym stole. Powoli przemyka do kultury zwyczaj obdarowywania dzieci łakociami na „zajączka”. Poza Wileńszczyzną nie obchodzi się na Litwie śmigusa-dyngusa.

Na stole litewskim nie może zabraknąć pieczonej cielęciny, różnorodnych wędlin, szynki wędzonej i gotowanej, kiełbasy domowej roboty, pasztetu, kwaszeniny, czyli nóżek w galarecie, chrzanu i ciast. Zgodnie z tradycją, wszystkie ciężkie prace mają być zakończone do Wielkiego Czwartku. Tylko jajka maluje się w Wielką Sobotę przed południem. W wielu domach na Litwie do dziś stosuje się naturalne sposoby malowania jajek – zanurzanie w wywarze z kory dębowej, łusek cebuli, okładanie źdźbłami trawy, a także malowanie woskiem.

Więcej>>>


Twórczy konkurs religijno-plastyczny dla uczniów

Śladami Krzyża po Kalwarii Wileńskiej

Jezus pozostał z nami utajony w Najświętszym Sakramencie i chce, byśmy jak kwiatek, nachylili kielich swej duszy ku Niemu i prosili gorąco, aby łaską swą zrosił listki zwiędłe naszych pragnień i ożywił je Krwią swoją Najświętszą. A tak ożywieni, będziemy mogli dokonać w życiu nawet największą ofiarę dla Boga i zbawienia dusz – te i inne rozważania oraz wizje, zapisane we wspomnieniach s. Heleny Majewskiej dla wielu uczniów stały się inspiracją do pracy twórczej i udziału w konkursie religijno-plastycznym „Śladami Krzyża”. Zmarła ponad pół wieku temu zakonnica ze Zgromadzenia Sióstr od Aniołów – apostołka Miłosierdzia Bożego – przez wiele lat była związana z Kalwarią Wileńską, gdzie mieszkała w domu zakonnym przy ul. Żytniej.

Do dzisiaj siostry od Aniołów działają w kalwaryjskiej parafii, która obchodzi jubileusz 350-lecia, dlatego też rozwiązanie konkursu i wystawa prac plastycznych uczniów odbyła się w tym wileńskim sanktuarium. Dobrane przez s. Ritę Gvazdaitytė cytaty z dzienniczka Majewskiej, do których młodzież wykonała prace, akcentowały przede wszystkim krzyż i cierpienie.

Więcej>>>


Rodzinna tradycja palmiarek z Wojewodziszek

Dziedzictwo pokoleniowe od babci-prababci

Palma bije, nie zabije, za sześć dni i sześć nocy, doczekamy Wielkanocy … – tymi słowami, uderzając lekko palmami po ramieniu, już od progu witają mnie trzy urocze palmiarki – gospodyni przytulnego domu w podwileńskich Wojewodziszkach Stanisława Rynkiewicz i jej córki Renata Rynkiewicz-Jančiauskienė i Alina Rynkiewicz-Alencinowicz. Na dworze chłód, a w mieszkaniu państwa Rynkiewiczów atmosfera lata – powietrze przepojone zapachem ziół i traw, a tu i ówdzie całe kosze kwitnących palm.

A pośród tej kolorowej, aromatycznej łąki poczesne miejsce zajmuje podobizna Marii Wiszniewskiej z domu Paszulewicz, seniorki rodu. To właśnie babcia Stanisławy Rynkiewicz, Maria, zapoczątkowała rodzinną tradycję wicia palm we wsi Wojewodziszki.

Więcej>>>


Wielkanoc 1919 roku – legenda ciągle żywa

Saga Wołodkowiczów w cieniu Marszałka

Była Wielkanoc, kwiecień 1919 roku. Moja ciocia Zosia Wołodkiewiczówna miała dopiero 7 lat, gdy przed ich domem zatrzymał swoją Kasztankę Marszałek Józef Piłsudski. Zsiadł z konia, przywiązał go do płotu, z kieszeni wyjął karty. Zdjął „maciejówkę” rozłożył karty i powróżył. Do domku nie zaszedł, ale dzieci widziały go przez okno. Dobrze znały Marszałka… Potem dosiadł konia i pojechał w stronę Wilna.

Skąd tędy mógł wracać Józef Piłsudski? Być może z Czarnego Boru, gdzie nieopodal majątku Iwaszkiewiczów prawdopodobnie znajdowała się jedna z jego kwater w 1919 roku? Fakt, że kartom wierzył, bo gdy był na zsyłce pierwszy raz, Cyganka mu wywróżyła: „Ty budiesz korolom!”

Więcej>>>


Niespodziane wyróżnienie w prestiżowym konkursie

Za stylowe wykonanie utworu klasycznego

Wiktoria Szarejko (na zdjęciu), uczennica Szkoły Muzycznej w Niemenczynie, wzięła udział w VI Festiwalu-Konkursie Śpiewu Dzieci i Młodzieży im. Birutė Almonaitytė.

W konkursie wzięło udział około 60 solistów z Wilna i innych miast kraju. Wydarzenie to zgromadziło wybitną komisję, w skład której m. in. weszli profesorowie Litewskiej Akademii Muzyki i Teatru Asta Krikščiūnaitė i Algirdas Janutas. Kuratorem festiwalu była Edita Jaraminienė, dyrektor Wileńskiej Szkoły Śpiewu Chóralnego „Liepaitės”. Konkurs festiwalowy odbył się 13 kwietnia 2019 roku w sali Muzeum Teatru, Muzyki i Kina w Wilnie.

Wiktoria została wyróżniona przez komisję prestiżowym i trudnym do zdobycia dyplomem za najbardziej stylowe wykonanie utworu klasycznego. Śpiew solowy w niemenczyńskiej szkole muzycznej jest tylko zajęciem fakultatywnym, na który przeznaczane są tylko 22,5 minuty lekcji tygodniowo. Wiktoria, przygotowana przez nauczycielkę Natalię Sosnowską i akompaniatorkę Jarūnė Barkauskaitė, walczyła z uczestnikami śpiewu solowego kategorii B, którzy uczą się śpiewu jako specjalności i mają 2 lub 3 lekcje tygodniowo.

Więcej>>>


Wileńska premiera filmu „Piosnka o Belinie”

Twórca odrodzonej kawalerii

Życiorys pułkownika Władysława Beliny-Prażmowskiego – twórcy odrodzonej kawalerii polskiej, od urodzenia aż do śmierci, stanowił treść fabularyzowanego dokumentu „Piosnka o Belinie”, który został wyświetlony po raz pierwszy dla wileńskiego widza 12 kwietnia w Multikinie-Ozas.

Na wileńską premierę filmu przybyli: reżyser Przemysław Bednarczyk, kierownik wydziału konsularnego Ambasady RP w Wilnie Marcin Zieniewicz, operator filmu Wojciech Pronin, dowódca Kieleckiego Ochotniczego Szwadronu Kawalerii im. 13. Pułku Ułanów Wileńskich rotmistrz Robert Mazur, ułan tego szwadronu, prezes Fundacji Pamięci Narodowej Jarosław Szostko.

Więcej>>>


Polski Orlik znowu broni przestrzeni powietrznej Litwy, Łotwy i Estonii

O bezpieczne niebo nad nami

Już wkrótce większość z nas będzie dzielić radość Wielkanocy w gronie najbliższych. Święta te kojarzą się nam z radością i optymizmem, które niesie wiosna. Nad tym, że może na nas czyhać niebezpieczeństwo nawet się nie zastanawiamy. Może dopiero, gdy włączymy wiadomości i usłyszymy o walkach na Bliskim Wschodzie, podziękujemy w duchu, że przyszło nam żyć w czasie i miejscu pokoju. Tymczasem o to nasze bezpieczeństwo codziennie dbają różne jednostki wojskowe. W tym – Polski Kontyngent Wojskowy (PKW) Orlik VIII, który pełni misję w 49. zmianie policyjnej NATO Baltic Air Policing.

Odkąd w 2004 roku Litwa przystąpiła do Sojuszu Północnoatlantyckiego, który w tym roku obchodzi 70 lat założenia, nie wyobraża już sobie bezpieczeństwa bez przyjaciół z zewnątrz. Od 15 lat na terenie naszego kraju prowadzona jest misja w ramach Sił Szybkiego Reagowania NATO.

Więcej>>>


Pożar katedry Notre Dame wstrząsnął całym światem

Tragedia dla Francji i świata

Niektórzy klękali, niektórzy składali ręce, by cicho wznosić modlitwy, inni śpiewali ze wzrokiem utkwionym w niebo, które zmieniało kolor z niebieskiego na żółty i pomarańczowy – tak relacjonowano reakcję ludzi na pożar słynnej paryskiej katedry Notre Dame, który wybuchł w poniedziałek, 5 kwietnia, wieczorem. Ogień zniszczył zabytkową wieżę oraz całe dębowe obelkowanie dachu świątyni. Uratowano natomiast najcenniejsze relikwie: Koronę Cierniową Chrystusa oraz tunikę św. Ludwika. Prezydent Francji zapowiedział od razu, że katedra zostanie odbudowana i w tym celu zostanie zorganizowana światowa zbiórka pieniędzy.

Agencje pisały o spontanicznym, improwizowanym akcie wspólnoty paryżan i odwiedzających stolicę Francji turystów, którzy w poniedziałek zebrali się, by modlić się za Notre Dame, gdy ogień szybko rozprzestrzeniał się na dachu katedry.

Więcej>>>


Sensacje w rozgrywkach piłkarskiej Ligi Mistrzów

Ajax i Tottenham w półfinale

We wtorek Ajax Amsterdam niespodziewanie pokonał w Turynie Juventus 2:1, a w dwumeczu 3:2, i awansował do półfinału piłkarskiej Ligi Mistrzów. Barcelona wygrała z Manchesterem United 3:0, a w dwumeczu 4:0.

We środę Manchester City pokonał Tottenham 4:3 w rewanżowym meczu, ale to Koguty awansowały dalej. Decyzja VAR-u odebrała City gola (i awans, 1. mecz – 0:1) w doliczonym czasie. Było to szalone spotkanie, jedno z najlepszych w ostatnich latach. Brytyjskie media nie ukrywają zachwytu poziomem starcia.

Więcej>>>


<<<Wstecz