Wileński Kaziuk 2016

Galeria pod otwartym niebem

Sery z Austrii i zakopiańskie oscypki, chleb ze Żmudzi, polską ceramikę i podwileńskie palmy, smorgońskie obwarzanki, choć wcale nie ze Smorgoni… – takie oraz wiele innych rarytasów oferował tegoroczny wileński Kaziuk, który panował w Wilnie przez ostatni weekend.

Niezmiennie od ponad 400 lat, marcowy jarmark, zwany Kaziukiem lub Kaziukami, zaludnia wileńską Starówkę i każe otwierać sakiewki wszystkim, którzy skusili się, żeby przybyć do stolicy. Tak się złożyło, że tegoroczny kiermasz, wystartował akurat w dniu św. Kazimierza (4 marca), a rozpoczął się tradycyjnym wybiciem monety przez włodarza miasta na Placu Ratuszowym. Przez trzy dni 4-6 marca kolorowe stragany rozciągające się ulicami miasta – od Ratusza do katedry, a stamtąd wzdłuż alei Giedymina i aż do Zarzecza – wabiły przechodniów.

Więcej>>>


10 marca – początek wiosennej sesji Sejmu

Pakiet prospołecznych projektów AWPL

10 marca rozpoczyna się wiosenna sesja litewskiego Sejmu. Podczas zwołanej w parlamencie konferencji prasowej Rita Tamašunienė, przewodnicząca frakcji Akcji Wyborczej Polaków na Litwie w Sejmie, mówiła o programie prac klubu podczas ostatniej sesji parlamentu przed październikowymi wyborami do Sejmu. Lider Akcji Wyborczej Polaków na Litwie (AWPL), poseł do Parlamentu Europejskiego Waldemar Tomaszewski dokonał oceny ostatnich wydarzeń na scenie politycznej kraju.


Więcej>>>


Słowacki w Jaszunach – już na zawsze

Po upływie 188 lat Juliusz Słowacki, w postaci rzeźby, ponownie powrócił do Jaszun. 4 marca w Pałacu Balińskich w Jaszunach odbyła się ceremonia przekazania rzeźby wielkiego poety epoki romantyzmu, wykonanej według projektu Józefa Gosławskiego, a ufundowanej przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego RP.

Rzeźba zostanie postawiona w jednym z pokoi pałacu, zwanym „pokojem Słowackiego”. Właśnie w tej niewielkiej sypialni młody poeta nocował podczas odwiedzin rodziny Śniadeckich. W parku pałacowym poeta posadził brzozę, natomiast w latach późniejszych wybrał dobrze mu znany pałac rodzinny Balińskich i Śniadeckich za miejsce akcji I aktu „Kordiana”. Słowacki był w Jaszunach co najmniej trzykrotnie: w końcu grudnia 1827 roku, spędzając święta u Balińskich. Następnie 24 czerwca 1828 roku i na początku lipca tegoż roku. Do Jaszun poetę ciągnęła nieodwzajemniona miłość do Ludwiki Śniadeckiej, córki profesora Wileńskiej Akademii Medyczno-Chirurgicznej Jędrzeja Śniadeckiego. Starsza od poety o 7 lat i zakochana w oficerze armii rosyjskiej urodziwa panna nie mogła odwzajemnić uczuć młodzieńca, który po ukończeniu w 1828 roku studiów prawniczych na Uniwersytecie Wileńskim opuścił Litwę.

Więcej>>>


Film o franciszkańskich męczennikach z Peru

Życia nie można zmarnować

– Modliłam się, aby im nic się nie stało, ale Pan Bóg dał inaczej. Nic już mnie nie cieszy w życiu… Ci, co to zrobili, niech odpowiadają przed Bogiem, niech to Pan Bóg osądzi, a ja nie mam pretensji, nie mam złych myśli na nich – z bólem w sercu powiada mama franciszkanina Zbigniewa Strzałkowskiego, misjonarza zamordowanego w Peru w 1991 roku.

Jest to wypowiedź z filmu dokumentalnego pt. „Życia nie można zmarnować”, zrealizowanego przez ekipę TVP z okazji beatyfikacji polskich męczenników Michała Tomaszka i Zbigniewa Strzałkowskiego, która odbyła się w grudniu ubiegłego roku.

Więcej>>>


XII Światowe Zimowe Igrzyska Polonijne „Podkarpackie 2016”

Troczanie swoją wartość mają

Rywalizowali w różnych dyscyplinach: snowboard, short-track, nordic walking, wielobój łyżwiarski, biathlon, narciarstwo alpejskie i biegowe oraz igrzyska retro. Na zawody przybyła 120 osobowa ekipa miłośników sportu z Litwy, którzy naprawdę godnie reprezentowali swój kraj. Są to przedstawiciele z rejonu wileńskiego, solecznickiego, trockiego i miasta Wilna.

32-osobowa grupa reprezentująca ZPL rejonu trockiego, na czele z wicemarszałkiem Sejmu RL, prezesem Trockiego Rejonowego Oddziału ZPL Jarosławem Narkiewiczem godnie wystąpiła i wykazała się bardzo dobrymi wynikami sportowymi. Przez kilka dni igrzysk towarzyszyła nam mer samorządu rejonu trockiego Edita Rudelienė oraz radna Alina Kowalewska. Odpowiedzialność organizacyjna spadła na barki Karoliny Narkiewicz i Romualda Grzybowskiego.

Więcej>>>


Uroczystości z okazji 10-lecia nadania szkole w Miednikach imienia św. Kazimierza

Kaziuki pod skrzydłem królewicza

Tylko dwie szkoły na Litwie noszą imię patrona młodzieży, św. Kazimierza. Jedna z nich – w Miednikach Królewskich – 4 marca obchodziła 10-lecie nadania jej imienia.

Wnuk Władysława Jagiełły, królewicz Kazimierz, za życia często przebywał na zamku w Miednikach, natomiast 10 lat temu powrócił do tej miejscowości jako patron szkoły.

Obchody Dnia Patrona rozpoczęto od uroczystej Mszy św. w miednickim kościele. Odprawili ją franciszkanie o. Jarosław Rekwardt, proboszcz parafii i o. Jarosław Banasiak, pracujący na co dzień w Udziale na Białorusi. W kazaniu przybliżył on postać królewicza, który, chociaż historycznie odległy, jest jednak bardzo współczesny.

Więcej>>>


Koszykarze klubu „Lietuvos rytas” w Niemenczynie

Spotkanie teoretyczno-praktyczne

Klub „Lietuvos Rytas” postanowił „zainwestować” w młodzież Wileńszczyzny, a dokładniej propagować koszykówkę wśród dzieci i młodzieży. Od marca sportowcy udają się na spotkania do szkół rejonu.

W poniedziałek, 7 marca, przybyli do Gimnazjum im. K. Parczewskiego w Niemenczynie tak znani zawodnicy jak Krzysztof Ławrynowicz, Adam Łapeta, Denis Łukaszow, a także dyrektor klubu Martynas Purlys. Towarzyszyła im doradca mer rejonu wileńskiego Danuta Narbut. Spotkanie miało charakter teoretyczno-praktyczny. Młodzież stawiła się licznie, gdyż takie spotkania na długo pozostają w pamięci.

Więcej>>>


Łupaszka w eldoradosie

Eldoradas Butrimas jest warszawskim korespondentem poczytnej i opiniotwórczej na Litwie gazety „Lietuvos rytas”. Jego korespondencje ze stolicy Polski, często stronnicze i nieprofesjonalne, niestety, nierzadko wypaczają obraz zachodniego sąsiada w naszym kraju, a czasami wręcz szokują.

Najlepszym tego przykładem jest ostatni reportaż Butrimasa o Żołnierzach Wyklętych, których pamięć Polacy czczą 1 marca. Tymczasem Butrimas pisząc o tym wydarzeniu powiela, można by powiedzieć „tiutielka w tiutielku”, slogany sowieckiej propagandy na temat walk antykomunistycznej partyzantki. Jak wiemy z niej, akowcy bądź żołnierze innych formacji Podziemnego Państwa Polskiego, którzy nie złożyli broni po wykurzeniu Niemców z Polski, tylko kontynuowali heroiczną, a zarazem beznadziejną walkę z sowietyzacją swej Ojczyzny, byli zwykłymi bandytami, a nawet sadystami i rzezimieszkami. „Masowo mordowali cywilów”, „W Polsce wybuchły namiętności z powodu partyzantów”, odgrzewa propagandę komunistów w swej korespondencji Butrimas. I dodaje, że w swych mordach szczególnie upodobali sobie mniejszości narodowe – Białorusinów, Litwinów, Ukraińców, Słowaków, Żydów. Ich to mordercy-partyzanci unicestwiali jak leci, można wywnioskować z artykułu.

Więcej>>>


<<<Wstecz