Bitwa pod Grunwaldem w Pałacu Władców

Jak to jest być rycerzem

15 lipca dziedziniec Pałacu Władców został opanowany przez rycerzy: z okazji 605. rocznicy bitwy pod Grunwaldem odbyły się tu pokazy walk rycerskich oraz prezentacja średniowiecznej broni.

Dwoje młodych ludzi w zbrojach, opowiadających o cechach poszczególnych okazów broni i rycerskich zwyczajach, co jakiś czas prezentujących prawdziwą walkę, będący na ich rozkazy giermek oraz mężczyzna, ubrany w haftowany średniowieczny strój świecki (ale wcale nie po świecku majstrujący przy armatce) – członkowie kowieńskiego bractwa „Posłańcy Średniowiecza” – 15 lipca urządzili na dziedzińcu Pałacu Władców prawdziwe show dla miłośników historii.


Więcej>>>


Jubileuszowa Piesza Pielgrzymka Miłosierdzia

Za krokiem krok ku Matce Miłosierdzia

Z pieśnią na ustach, uśmiechnięci, zmęczeni, lecz szczęśliwi, każdy z bagażem osobistych próśb i podziękowań – 250 pątników przybyło do Ostrej Bramy z tradycyjną, już 25., pieszą pielgrzymką z Ejszyszek.

Pielgrzymi wkroczyli do Wilna w czwartek, 16 lipca, po czterech dniach marszu i przemierzeniu ponad 100 km. W Ostrej Bramie pątnicy uczestniczyli we Mszy św., którą odprawili księża wspólnie pielgrzymujący i współorganizujący pielgrzymkę – ks. Marek Gładki, ks. Wiktor Kudriaszow i ks. Tadeusz Švedavičius. Kapłani celebrowali Najświętszą Ofiarę pod przewodnictwem proboszcza parafii mejszagolskiej ks. Józefa Aszkiełowicza, który przed ćwierćwieczem, razem z ks. Mirosławem Balcewiczem, po raz pierwszy zorganizował ten pielgrzymi szlak po Ziemi Wileńskiej.

Więcej>>>


Wpółpraca z podlaskim ZNP

W ubiegłym tygodniu w Solecznikach gościła delegacja okręgu zachodniopomorskiego oraz podlaskiego Związku Nauczycielstwa Polskiego na czele z prezesami Adamem Zygmuntem i Andrzejem Gryguciem.

Gości z Polski spotkała kierownik Wydziału Oświaty i Sportu administracji samorządu rejonu solecznickiego Regina Markiewicz. Polska delegacja odwiedziła Szkołę Podstawową w Podborzu, Solecznicką Szkołę Specjalistyczną, Uniwersalne Centrum Wielofunkcyjne w Jaszunach. Gościła także w Szkole Podstawowej w Małych Solecznikach, aby omówić nowe możliwości współpracy.

Więcej>>>


Aktor Maciej Musiał z dziadkiem Marianem w Wilnie

Męska podróż do korzeni

O filmie, patriotyzmie, więzieniu, dawnym Wilnie i… wagarach nad Wilenką opowiadali podczas spotkania z wilnianami młody polski aktor Maciej Musiał oraz jego pochodzący z Litwy dziadek, akowiec Marian Markiewicz.

– Maciek zaproponował mi taką męską podróż do Wilna, do moich korzeni, żebym mu naświetlił nasze sprawy, to, co się działo w Wilnie – mówił 92-letni Marian Markiewicz podczas spotkania z wilnianami, które odbyło się w ubiegłym tygodniu w Domu Kultury Polskiej w Wilnie. Przyjazd do Wilna był dla niego swoistym powrotem do lat dzieciństwa i młodości.

Pan Marian urodził się w Kownie, tam mieszkał z rodzicami do 4. roku życia. Litwini chcieli aresztować jego ojca, dlatego rodzina uciekła do Wilna. W mieście nad Wilią spędził 11 lat, które, jak wyznał, bardzo go związały z tym miastem.

Więcej>>>


A ja na cymbałach gram

Szanowni Państwo, od kilku lat jestem czytelnikiem internetowego wydania „Tygodnika Wileńszczyzny”, który cenię sobie bardzo wysoko. Postanowiłem do Państwa napisać, bo być może zainteresuje Państwa moja historia.

Moja rodzina zamieszkiwała Wileńszczyznę od co najmniej połowy XIX wieku. W 1917 r. w Wilnie urodził się mój dziadek Józef Krupski. Od dzieciństwa miał zamiłowanie do muzyki. U swojego wuja Stanisława Marcinkiewicza, który mieszkał w Żeściunach w gminie Rudomino, jako dziecko uczył się gry na cymbałach wileńskich. Wówczas był to dość popularny instrument, dziś – mało kto wie jak wygląda, a jeśli już, to myli go z cymbałkami, instrumentem z blaszkami. Przed wojną dziadek był wziętym cymbalistą, w latach 30. ubiegłego wieku ograł ponad 50 wesel, kilka w samym Wilnie a większość w okolicach.

Więcej>>>


Pikieta w sprawie obrony polskich szkół w stolicy

Buldożer konserwatystów i liberałów a szkoły mniejszości

Przed tygodniem, 15 lipca, odbyło się posiedzenie Rady Samorządu m. Wilna, na którym rozpatrywane były projekty uchwał, nieprzychylne dla szkół mniejszości narodowych – polskiej i rosyjskiej – działających w stolicy.

W wyniku aktywnych poczynań radnych z frakcji AWPL udało się odnieść zwycięstwo w walce o Szkołę Średnią im. J. Lelewela w Wilnie: Rada odwołała swoją uchwałę sprzed miesiąca, na mocy której ustanowiono zakaz kompletowania klas 11-12 w tej szkole. Ponadto Rada odroczyła o rok wejście w życie dokumentu w sprawie przyszłości szkoły, co oznacza, że w nadchodzącym roku szkolnym placówka będzie mogła kompletować klasy 11-12 i przez rok zachować status quo. Rok – zgodnie z przyjętą dzisiaj uchwałą – właśnie taki okres czasu ma szkoła na prowadzenie procesu nauczania na dotychczasowych warunkach i w swoim historycznym budynku.

Więcej>>>


Wolę moje bałwany niż wasze rury

„Rycerz wiecznie wyszczerzonego oblicza” – mer Remigijus Šimašius – dokonał właśnie tak heroicznego wyczynu, że miejsce w historii już sobie zapewnił. Albo na ławie oskarżonych.

Ledwo co się w ratuszu rozgościł – a już stoczył zwycięski bój z potworami, które, zdaniem artysty i dziennikarza Vaidotasa Žukasa, promieniowały na wilnian i gości stolicy jadem, siarą i czort jeden wie czym jeszcze. Wyeksmitował z Zielonego Mostu aż osiem groźnych bestii, zwanych też przez niektórych sowieckimi bałwanami. Jakie to jednak szczęście, że Šimašius urodzony w Taurogach, czyli z pochodzenia nie wilnianin. Że nie wyrastał w cieniu tych odrażających frankensteinów, bo mógłby się przez nie nabawić erytrofobii (strach przed wszystkim, co czerwone) lub po prostu rzeźbofobii. Tak jak wspomniany już Žukas, który ujawnił w „Žiniu radijas”, że przed tymi „moralnie i fizycznie gnijącymi” widziadłami należało chronić zwłaszcza dzieci oraz dorosłych o niestabilnej psychice. Žukasa, jak widać, rodzice nie uchronili. I traumę po tym dramacie dźwiga do dziś. Nie wystarcza mu, że straszące go potwory zostały obalone, rad by na zawsze pozamykać je w użytych przy ich ściąganiu metalowych klatkach. Dla spokojności ludzi o niestabilnej psychice.

Więcej>>>


<<<Wstecz