24. rocznica wydarzeń styczniowych na Litwie

Pamięć o bohaterach żyje

Na Litwie po raz 24. był obchodzony Dzień Obrońców Wolności, upamiętniający tragiczne wydarzenia z 13 stycznia 1991 roku, gdy to bezbronni ludzie stanęli w obronie niepodległości odradzającego się Państwa Litewskiego, składając na ołtarzu Ojczyzny własne życie.

Tragiczne wydarzenia upamiętniono składaniem wieńców na grobach poległych, na Cmentarzu Antokolskim, odprawieniem Mszy św. w Katedrze Wileńskiej, okazyjnymi wystawami, paleniem ognisk przed wieżą telewizyjną, gmachem Litewskiego Radia i Telewizji, zapaleniem zniczy pamięci w oknach placówek oświatowych, instytucji państwowych, mieszkaniach i domach prywatnym, uroczystymi akademiami i obywatelskimi akcjami pamięci.

Więcej>>>


Festiwal – podsumowaniem Roku Rodziny na Litwie

Kościół jak rodzina, a rodzina jak Kościół

„Takie tłumy ludzi… Widać, że święto było potrzebne dla naszego społeczeństwa. Dziennikarze to naświetlą i, być może, inni wreszcie zrozumieją, że jesteśmy normalni, a nie jakieś tam… dinozaury” – podsłuchana rozmowa pewnego małżeństwa w średnim wieku daje do myślenia: czyżby było aż tak źle, że to, co dotąd było normą, wartością, teraz, w świetle nowych prądów zwalczających tradycyjną rodzinę, zostaje odrzucone… Zresztą podobnych wypowiedzi podczas Festiwalu Rodziny „Šeimadienis”, zorganizowanego przez archidiecezję wileńską, było wiele.

Przez całą sobotę, 10 stycznia, w Centrum Wystawienniczym Litexpo odbywało się święto rodzin, które zgromadziło tysiące uczestników. Przybywali rodzice z dziećmi w wieku przedszkolnym i szkolnym (sporo było rodzin z niemowlętami), dziadkowie i młodzież, niepełnosprawni, kapłani, siostry zakonne z różnych zgromadzeń – odczucie, że Kościół jest różnorodny, otwarty dla każdego i nie jest skostniałą organizacją, funkcjonującą według zakazów i nakazów, udzielało się każdemu.

Więcej>>>


AWPL wystawiła 400 kandydatów

Do wyborów samorządowych na Litwie zostało półtora miesiąca. 1 marca mieszkańcy wybiorą radnych 60 samorządów oraz stojących na ich czele merów, którzy w tym roku będą wybierani na Litwie po raz pierwszy bezpośrednio.

Akcja Wyborcza Polaków na Litwie wystawiła o prawie 1/5 więcej list kandydatów, tym samym poszerzając geografię swojego udziału w wyborach. „Partia regionalna – Akcja Wyborcza Polaków na Litwie – pokonała kolejne ważne etapy pracy organizacyjnej. 9 stycznia Rada Naczelna partii zatwierdziła wszystkie listy kandydatów. Poprzednio listy zostały zaaprobowane przez prezydia oddziałów partii. AWPL wystawiła listy kandydatów aż w 13 samorządach – w miastach: Wilnie, Druskiennikach, Wisagini, Kłajpedzie oraz rejonach: solecznickim, wileńskim, trockim, szyrwinckim, święciańskim, elektreńskim, jezioroskim, orańskim oraz ignalińskim. W rejonach orańskim i ignalińskim AWPL poprzednio nie wystawiała list kandydatów, co oznacza, że partia o prawie 1/5 zwiększyła geografię swojego uczestnictwa w wyborach, bowiem wcześniej wystawiała 11 list kandydatów. Obecnie trwa zbiórka podpisów wyborców popierających listy kandydatów AWPL, co jest wymagane zgodnie z obecną ordynacją wyborczą” – czytamy w komunikacie Biura Prasowego AWPL.

Więcej>>>


Szlakiem pamięci o ostatnim „zwierzoczłekoupiorze“

7 stycznia Tadeusz Konwicki, urodzony w Nowej Wilejce wybitny pisarz polski (autor ponad 30 utworówh), reżyser i scenarzysta, krytyk filmowy zmarł w swoim mieszkaniu przy ul. Górskiego na tyłach Nowego Świata w Warszawie. Miał 88 lat.

„Wszystkie moje książki są przepełnione Wilnem, (…) w kółko i stale piszę o Wilnie, (…) właściwie piszę całe życie jedną i tę samą książkę. (…) Kolonia Wileńska, Górna i Dolna, mój własny osobisty kosmos, z którego już się nigdy nie wydostałem i nigdy nie wydobędę…” – przed laty w książce „Nowy Świat i okolice” zwierzył się swym czytelnikom Konwicki.
 

Więcej>>>


„Magazyn Wileński” ma 25 lat!

Kronika dziejów Wileńszczyzny

Jubileusz to jest taka sympatyczna okazja, która pozwala nieco cofnąć się w czasie – odkurzyć wspomnienia, przywołać to, co było ważne. Ale to również dobry moment, by docenić tych wszystkich, których udziałem staje się ów jubileusz. Bo tak to już jest, że sukces zawsze okupiony jest pracą osób zamiłowanych w tym, co robią. Do takich należy brać redakcyjna „Magazynu Wileńskiego”.

Oddajemy w Twoje ręce pierwszy numer „Magazynu Wileńskiego”. (…) Nie będzie on czyimkolwiek organem, nie będzie reprezentować żadnej partii ani podlegać czyjejkolwiek kontroli.(...) Chcemy, by było to pismo Polaków, robione przez Polaków i dla Polaków – takimi słowami zwracała się redakcja do Szanownych Czytelników w pierwszym numerze, który 6 stycznia 1990 roku ujrzał światło dzienne.

Więcej>>>


23. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Wilnie

W rytmie samby

Ponad 36 mln złotych zebrała Fundacja Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, podczas przeprowadzonej już po raz 23. w całej Polsce akcji charytatywnej. W niedzielę, 11 stycznia, zbierano pieniądze na diagnozowanie chorych dzieci oraz godną opiekę medyczną dla osób starszych. „Wielkie granie” po raz trzeci było zorganizowane również w Wilnie.

Finałowe granie WOŚP odbyło się w Domu Kultury Polskiej w Wilnie, a patronował przedsięwzięciu Jarosław Czubiński, ambasador RP na Litwie. Zdaniem organizatorów, zainteresowanie akcją było dość duże, mimo tego, że w ostatnim okresie przeprowadzonych było kilka akcji charytatywnych (ostatnio na rzecz wileńskiego hospicjum).

Więcej>>>


Apel o pomoc w przygotowaniu kroniki zespołu „Wilia” pt. „Strumieni Rodzica”

Ludzie legendarnego zdjęcia

Po 60 latach pamięć ludzka ma prawo zawodzić. Powyższe zdjęcie, pochodzące z 1956 roku, dla zespołu „Wilia” jest legendarnym, gdyż jest pierwszym, na którym widoczny jest cały, zaledwie przed rokiem powstały polski zespół.

Członkowie zespołu, którzy mają tę fotografię w archiwach domowych, przechowują ją jako relikwię. Razem z Janiną i Zofią z d. Subocz, próbujemy przypomnieć sobie nazwiska wszystkich osób utrwalonych na tym zdjęciu. Niestety, nazwisk siedmiu spośród 56 utrwalonych na zdjęciu osób nie udało się nam przypomnieć. Dlatego zwracam się do byłych członków „Wilii” z prośbą o pomoc w rozpoznaniu osób, przy których zamiast nazwiska wpisałam znaki zapytania. Pomoże to w bardziej dokładnym udokumentowaniu kroniki zespołu pt. „Strumieni Rodzica”, którą przygotowuję z okazji obchodów 60-lecia „Wilii”.

Więcej>>>


Karta Turysty – dla gości stolicy

Odnawiany rokrocznie projekt – Wileńska Karta Miejska (Vilnius City Card) – rozpoczął rok od prezentacji nowego designu kart i wydań informacyjnych, który został stworzony zgodnie z jednolitym wileńskim znakiem towarowym oraz systemu większych zniżek dla turystów.

Wileńska Karta Miejska, podobnie jak w większości stolic europejskich, przeznaczona jest dla turystów, którzy chcieliby poznać miasto, a jednocześnie zaoszczędzić. W 2015 roku karta stworzy większe możliwości i przyniesie większą korzyść – opracowano dłuższą listę zniżek, na której jest aż 135 pozycji. W tym roku do projektu dołączyło Muzeum Narodowe Pałac Wielkich Książąt Litewskich, wciągnięto na listę więcej miejsc kultury oraz restauracji.

Więcej>>>


Kamil Stoch sportowcem 2014 roku w Polsce

Rok wielkich osiągnięć

Skoczek narciarski Kamil Stoch został najlepszym sportowcem Polski w 2014 roku w plebiscycie „Przeglądu Sportowego” i Telewizji Polskiej. W lutym w Soczi jako pierwszy reprezentant kraju zdobył na jednych zimowych igrzyskach dwa złote medale.

Drugie miejsce w plebiscycie zajął przedstawiciel drużyny mistrzów świata w siatkówce Mariusz Wlazły, najlepszy gracz turnieju, który we wrześniu odbył się w Polsce, a trzecie – mistrz świata w kolarstwie Michał Kwiatkowski.

Więcej>>>


Schrony przed głupotą i nietolerancją

Nawet po tym, co się wydarzyło we Francji, Litwa nie powinna obawiać się islamskiego ekstremizmu, bo to nie nasza bajka. Bójmy się raczej swoich współobywateli! – twierdzi politolog Ramunas Vilpišauskas.

„Liczba imigrantów na Litwie jest znacznie mniejsza niż w innych krajach Unii Europejskiej” – pociesza rodaków. I nawołuje, by zamiast tracić czas na dyskusję o ograniczeniu imigracji (dokłaniej wyznawców proroka Mahometa), dobrać się do skóry polskiej mniejszości. Z makabrycznych ataków terrorystycznych w Paryżu ten mądry człowiek (byle głąb nie mógłby przecież dyrektorować Instytutowi Stosunków Międzynarodowych i Polityki) wysnuł wniosek pancerny jak zakuty łeb średniowiecznego rycerza: „największym problemem jest nieodpowiednia integracja, kiedy przybysze są nielojalni wobec państwa”. A u nas nieodpowiednio zintegrowani są „w pierwszej kolejności Polacy”. Tym oto sposobem Vilpišauskas lekką ręką umieścił nas na jednej półce z zamachowcami spod znaku Al-Kaidy. „Przybysze” na tym tle to już lekki pstryczek w nos, po ogłuszeniu kijem golfowym.

Więcej>>>


<<<Wstecz