Uroczystości 25-lecia kół Wileńskiego Rejonowego Oddziału ZPL

Połączeni wspólną sprawą

Gdy przed 25 laty powiało wiatrem wolności, Polacy na Wileńszczyźnie, połączeni wspólną troską o język ojczysty, polskie szkolnictwo, zaczęli się jednoczyć, tworząc koła Związku Polaków na Litwie. Przypadający w tym roku ich jubileusz ćwierćwiecza jest wspaniałą okazją, by podziękować zrzeszonym w kołach działaczom za poświęcenie pracy społecznej na rzecz mniejszości polskiej na Litwie. W końcu ubiegłego tygodnia rocznicowe święta kół odbyły się w Zujunach, Płocieniszkach, Ciechanowiszkach, Czarnym Borze, Niemenczynie, Bezdanach oraz Suderwie.


Więcej>>>


25-lecie założenia Związku Polaków na Litwie

„Bądźmy razem w czynnej działalności“

Uroczysta akademia poświęcona 25-leciu założenia Związku Polaków na Litwie zebrała w sobotę, 18 stycznia br. w auli Gimnazjum im. J. Śniadeckiego reprezentantów 15 kół związkowych działających w gminie solecznickiej.

Spotkanie działaczy organizacji polskiej stało się powodem do przypomnienia jej korzeni i całego szlaku życiowego, dzieleniem się refleksjami i pomysłami na jej dalszy rozwój.


Więcej>>>


W dn. 14 stycznia br. w Parlamencie Europejskim miało miejsce ważne dla nas wydarzenie

Dn. 14 stycznia br. na lrytas.lt ukazał się artykuł pt. „Lietuvos lenkes atkirtis V. Tomaševskiui: gana!” autorstwa niejakiej Renaty. Skoro na imię mam również Renata, skłoniło mnie to do napisania polemiki i podpisania się imieniem i nazwiskiem, ponieważ autorka, która uważa się za Polkę i głosi tego typu tezy, nie powinna być incognito.

Z jednej strony akceptacja działań władz litewskich, a z drugiej strony chowanie się za artykułem anonimowym. Pytanie nasuwa się jedno: czy to rzeczywiście pisała Polka Renata, czy czasem nieodpowiednie służby, ponieważ jest w nim tyle sprzeczności.

Więcej>>>


Tę porażkę prezydent mogła przekuć w sukces

„O plama, plama! Co za pech!” Tak zaczynała się reklama jednego ze znanych odplamiaczy, która zresztą swoją sławą szybko przerosła zalety sławiącego ją produktu.

Przypomniała mi się w związku z przygodą, jaką prezydent Dalię Grybauskaitė przeżyła w Strasburgu, dokąd pojechała po ordery. Za „wyjątkową (jak się pochwaliła) prezydencję Litwy w UE”. Czy rzeczywiście było się czym chwalić... każdy może sprawdzić porównując skromne osiągnięcia z hucznymi i ambitnymi zapowiedziami. Można je znaleźć na niemieckojęzycznej wersji Wikipedii (litewskojęzyczna te obietnice wstydliwie przemilcza), no ale to odrębny temat. Wracajmy do afrontu, jaki naszą prezydent spotkał we francuskiej siedzibie PE.

I tak – mowa sławiąca własne zasługi wobec przedstawicieli Rady UE walnięta, pierś do nagród wypięta, mundurek galowy, a tu nagle... „O plama, plama! Co za pech!” Znalazł się niepokorny, który wskazał na plamę. Też bym się początkowo zdenerwowała. Ale ździebko zastanowiwszy się uznałabym, że to plamę trzeba usuwać, bo wcześniej czy później i tak mój prezydencki mundur i całą Litwę zdyskredytuje, a nie oburzać się na kogoś, kto zwraca uwagę, że, szczególnie po zagranicznych salonach, nie lata się w poplamionym. A jeżeli już... to nie wypada ustawiać się po ordery.

Więcej>>>


Rząd Litwy od 1 stycznia 2015 roku planuje wprowadzenie euro

Projekt propagandowy, choć nieunikniony?..

„Na pewno wszystko kolejny raz zdrożeje. Handlarze będą zaokrąglać ceny na swoją korzyść. A jeżeli ceny poszybują w górę, siła nabywcza na Litwie zmaleje, chyba że zostanie podniesione minimalne wynagrodzenie miesięczne, jak to teraz obiecuje premier. Nie mam złudzeń, bo i na tej zmianie ucierpią najniżej uposażeni. Czy jestem „za”, czy „przeciw” wprowadzeniu euro od przyszłego roku?.. Raczej nie mamy wpływu na podobne decyzje. Będziemy jeździli na zakupy do Polski, jak to od nowego roku z większą intensywnością czynią Łotysze, przyjeżdżając po tańsze towary na Litwę” – takie opinie naszych czytelników usłyszeliśmy, prosząc o skomentowanie planów rządu, dotyczących wprowadzenia od 1 stycznia 2015 na Litwie jednolitej waluty europejskiej.

Ostatnio przeprowadzony sondaż wykazał, że aż 60, 6 proc. mieszkańców Litwy jest zdania, że wprowadzenie euro spowoduje wzrost cen na wszystko. Zaledwie 5, 5 proc. uważa, że zmiana waluty nie będzie miała znaczącego wpływu na ceny towarów i usług. Według badania „Eurobarometru“, w listopadzie ub. r. 49 proc. mieszkańców Litwy wypowiadało się przeciwko euro.

Więcej>>>


Buteleczki z zapachami wileńskiej Starówki i Nowego Miasta

Czym pachnie Wilno?

Kurzem i starymi książkami, glinianymi piwnicami i kadzidłami pachnie wileńska Starówka, niczym obraz, pokryty patyną wieków. Bardziej ostry ma zapach Wilno młode – asfalt i dym, benzyna z nutkami metalu, betonu i farby. Stworzone przed pięcioma laty pierwsze zapachy Wilna – aromaty Starówki i Nowego Miasta – także dziś mają swych wielbicieli.

Zamknięte w maleńkich buteleczkach dwa aromaty Wilna powstały w 2009 r. w laboratorium zapachowym „Kvapu namai” („Dom zapachów”). Jako wynik jednego z projektów „5 zmysłów Wilna: tworzenie wileńskich pamiątek”, towarzyszących imprezom w ramach Wilno – Europejska Stolica Kultury. I chociaż wiele wydarzeń kulturalnych tamtych dni odeszło już w zapomnienie, zapach „starego” i „nowego” Wilna również dziś ma swoich wielbicieli.

Więcej>>>


Spotkanie kolędowe w Mejszagole

„Narodzony z duchowej melodii”

Z misją wyśpiewania historii o Bożym Narodzeniu przybył do Mejszagoły chór mieszany „Pasjonata” ze Świętajna, gminy położonej niedaleko Szczytna. Chórzyści stawili się na zaproszenie dyrektora Muzeum Etnograficznego Wileńszczyzny w Niemenczynie Algimanta Baniewicza, a rolę gospodarzy w Mejszagole pełniło Muzeum Księdza Józefa Obrembskiego, filia MEW i polska szkoła średnia. Patronat nad koncertem objęła posłanka Rita Tamašuniene, która często sama dokłada starań, by wszelkie przedsięwzięcia organizowane w Mejszagole łączyły lokalną społeczność.

Śpiewanie kolęd to tradycja mocno wpisana w kulturę polską. Najstarsza zachowana kolęda pochodzi z 1424 roku i zaczyna się od słów „Zdrow bądź krolu anjelski”, a przełom XVII i XVIII wieku to wyraźny rozkwit kolędowania. I tak zostało do dziś – styczniowe, mroźne popołudnia umilają więc wyśpiewane opowieści o Świętej Rodzinie, stajence, malutkim Dzieciątku, które można rozgrzać ciepłym sercem. Tak też było i tym razem – na godzinny koncert złożyły się tradycyjne, wspólnie śpiewane kolędy i mniej znane pastorałki.

Więcej>>>


Bohaterom Powstania Styczniowego

W najbliższą niedzielę, 26 stycznia br., w Ejszyszkach odbędzie się uroczystość odsłonięcia pomnika ku czci Powstańców Styczniowych z lat 1863-1854. Pomnik, który stanął w centrum miasta na placu Majowym, zostanie odsłonięty o godz. 11.00. Uroczystość uświetni nabożeństwo w miejscowym kościele i koncert w Domu Kultury.

Pomnik ma upamiętnić 150. rocznicę Powstania Styczniowego, które swoim zasięgiem objęło tereny obecnego rejonu solecznickiego, w tym też Ejszyszek, nieopodal których miała miejsce bitwa z udziałem miejscowych mieszkańców. Powstanie pomnika ma stać się wyrazem zwycięstwa, dumy i godności, jak też jednym z symboli Ejszyszek. Na jego stelach widnieją słowa w języku polskim i litewskim – „Pamięci bohaterów tej ziemi, którzy poświęcili swe życie, abyśmy żyli w wolnej i sprawiedliwej Ojczyźnie. 1863-1864”.

Więcej>>>


Zakończenie Roku Powstania Styczniowego

Oddział Gustawa Czechowicza w powiecie święciańskim

- zapomniany epizod powstańczej epopei 1863 r.

Działania powstańcze w powiecie święciańskim rozpoczęły się niemal równolegle z wybuchem powstania w Królestwie Polskim, co ciekawe, jeszcze przed oficjalnym ogłoszeniem wybuchu powstania na Litwie. Już w styczniu 1863 r. w Zułowie - majątku należącym ówcześnie do rodziny Billewiczów, a następnie Piłsudskich, został zorganizowany pierwszy oddział zbrojny, liczący 36 ludzi pod dowództwem Feliksa Wisłoucha (Wysłoucha) i Stanisława Buchowieckiego, który jednak nie odegrał większej roli w walkach na terenie powiatu, wkrótce po sformowaniu opuszczając te okolice.

Więcej>>>


<<<Wstecz