25-lecie działalności artystycznej

„Solczanie” - bogactwem kulturalnym Wileńszczyzny

Prezentacją nowego programu koncertowego odznaczył jubileusz – 25-lecia działalności artystycznej – polski zespół folklorystyczny „Solczanie”.

W drugim dniu Świąt Bożego Narodzenia do sali Centrum Kultury w Solecznikach przyszło setki wiernych przyjaciół, sympatyków i wielbicieli zasłużonego dla kultury polskiej zespołu. Jubileuszowy koncert po raz kolejny potwierdził, że „Solczanie” nadal potrafią cieszyć się z możliwości umilania ludziom życia, bowiem żaden prezent, który zespół otrzymał z okazji swojego święta nie dorównuje prezentowi, jaki publiczność otrzymała od samego jubilata.

Więcej>>>


Jubileusz Wincuka Bałbatunszczyka z Pustaszyszek

Ludziom i scenie potrzebny

W dzisiejszej rzeczywistości nie tak wielu ludzi jest szczerych. W gronie wilniuków takiego mamy. Czy wtedy, kiedy jest w rodzinie, czy w gronie przyjaciół, czy też na scenie, gdzie sypie dowcipami, nie da się u niego zauważyć nutek fałszu. Być może właśnie ta szczerość wywołuje tyle sympatii u widza, że gdy Dominik Kuziniewicz ze sceny jako Wincuk Bałbatunszczyk z Pustaszyszek gawędzi, ludzie go tak samo szczerze witają, oklaskują i podziwiają. W tym roku Wincuk świętuje swój jubileusz 30-lecia bycia na scenie.

A wszystko zaczęło się w roku 1983, gdy aktorowi Teatru Polskiego przy ówczesnym Pałacu Kultury Kolejarzy Dominikowi Kuziniewiczowi, zaproponowano wypróbowanie sił w czytaniu gawęd.


Więcej>>>


Teatr na Pohulance ma 100 lat

„Ognisty monogram Wilna i teatru”

„Mam 100 lat, czuję się tak, jakbym był 20-latkiem, a wyglądam na kilkaset… Mam nadzieję na restaurację” – takim afiszem nad głównym wejściem wita widzów i przechodniów gmach Teatru na Pohulance, znany jako siedziba Litewskiego Teatru Rosyjskiego przy ul. Basanavičiusa.

Setny jubileusz teatru, tak ważnego dla społeczności Wilna, nie obejdzie się bez polskich akcentów. Patronat nad obchodami jubileuszu objął europoseł Waldemar Tomaszewski, przewodniczący Akcji Wyborczej Polaków na Litwie.


Więcej>>>


W 150. rocznicę Powstania Styczniowego

Pocztówka – wyrazem uczuć patriotycznych i nadziei

Reprodukowane tutaj pocztówki pochodzą z albumu jednego z wilnian. Zaczął je zbierać, gdy miał sześć lat. Kontynuował też wtedy, gdy został uczniem gimnazjum rosyjskiego (innych wówczas w Wilnie nie było). W kolekcji jest kilka z napisem „Boże Zbaw Polskę”. Gdy właściciel tych kart pocztowych miał siedemnaście lat, zgłosił się jako ochotnik do Wojska Polskiego, żeby „bić bolszewików”. Rosły, dobrze zbudowany, został przyjęty. Ku rozpaczy rodziców, którzy marzyli o stanie duchownym dla swego jedynaka. „Wojenka, piękna pani” skończyła się wkrótce i niespodziewanie gdzieś w okolicach Druskiennik. Młody żołnierz został ranny i wrócił do Wilna. Po pewnym czasie z dumą i radością przyjął powołanie do czynnej służby wojskowej w Piątym Pułku Piechoty Legionów, który stacjonował na Łosiówce, a koszary zachowały się do dziś (teraz - mieszkania).


Więcej>>>


Święta w Domu Opieki Społecznej w Podbrzeziu

W gościnie u seniorów

To już piąte święta bożonarodzeniowe w Domu Opieki Społecznej w Podbrzeziu, odkąd działa ta placówka. By złożyć życzenia jej mieszkańcom, wręczyć upominki oraz wspólnie spędzić czas w okresie świąt przybywa tu wiele gości.

Święta nie są łatwym okresem dla mieszkańców domów opieki. Nie wszystkich zabierają rodziny do domu. Nie zawsze też w święta zaglądają do nich krewni.

„Większość naszych mieszkańców na święta pozostaje zwykle tutaj. W tym roku nikogo nie zabrano do domu. Tylko jednego młodego mężczyznę wzięła rodzina. Prawie wszyscy nasi podopieczni mają bliższą czy dalszą rodzinę, ale raczej na święta nie wyjeżdżają i nawet krewni rzadko ich odwiedzają. W tym roku niewielu bliskich przyjechało do nich na święta” – powiedziała pełniąca obowiązki dyrektora Domu Opieki Społecznej w Podbrzeziu, Inga Kowaluk.

Więcej>>>


2012 – rok niedokonań

Nowy Rok jest zawsze okazją do zbilansowania wydarzeń ze starego. Pokuśmy się oto i my. Wybiórczo, niestety, z racji na szczupłość miejsca.

2012 rok znamienny będzie już z tego powodu, że nie nastąpił w nim koniec świata. Wydarzenie to bardzo rajcowało różnego rodzaju alternatywnie wierzących, wyznawców Mzimu, świętych drzew itd. Teraz będą mieli zajęcie na cały Nowy Rok, bo przecież jakaś kolejna data Armagedonu być powinna i jeżeli nie Majowie, to Nosterdamus coś na ten temat musiał przecież ukryć, trzeba to tylko uczenie odkryć...

Więcej>>>


Mądrość nie zawsze przychodzi z wiekiem...

...czasami wiek przychodzi sam. To celne spostrzeżenie pasuje mi jak ulał do ostatnich wypowiedzi prof. Vytautasa Landsbergisa na temat litewskich Polaków.

Z okazji niedawno minionych Świąt Bożego Narodzenia, gdy to tradycyjnie „wszyscy wszystkim ślą życzenia”, duchowy przywódca konserwatystów aż dwa razy winszował nam od postsowieckich kreatur. Niesłusznie urodzonych, bo „częściowo na Białorusi” i jeszcze niesłuszniej wychowanych, bo w „radzieckich szkołach”.

Więcej>>>


<<<Wstecz