Parafialny Cmentarz św. Piotra i Pawła

Przegrany wyścig z czasem

„Kiedy przekraczam próg cmentarnej bramy, ze mnie spadają wszelkie przeżycia, stresy, jeżeli takowe mam. Opanowuje mnie spokój. Cmentarz jest dla mnie jak dom rodzinny, gdzie mogę przebywać godzinami. Nie darmo jest powiedziane, że ojczyzna to ziemia i groby” – powiada wilnianka Jadwiga Pietkiewicz.

Wspominając swego męża Aleksandra, pani Jadwiga opowiada, iż nie raz zapytywał ją, co właściwie tak długo robi na cmentarzu?.. Dzisiaj z pewnością jest zadowolony, z tamtej strony obserwując żonę sadzącą kwiaty na jego grobie, odmawiającą pacierz, zapalająca znicze… Cmentarz parafialny św. Piotra i Pawła, jest dla niej rodzinną nekropolią, która na wieczny spoczynek przygarnęła córki Barbarę i Jadwigę, męża, dziadów i pradziadów, matkę Helenę. Gdzie na kamieniu widnieje wyryte imię ojca Wacława Zyka, który nigdy nie wrócił z rosyjskiej niewoli.

Więcej>>>


„Lietpak” rozszerza włości w Ciechanowiszkach

Dar ustępującego rządu?

Ustępujący rząd Andriusa Kubiliusa zanim zamknie za sobą drzwi do gabinetów, zdążył jeszcze przysłużyć się prywatnej spółce, a mieszkańców wsi Cichanowiszki w rejonie wileńskim, oczekujących na zwrot zagrabionej ziemi, pozbawić resztek nadziei na odzyskanie przynajmniej części ojcowizny.

Przed tygodniem Rada Ministrów zatwierdziła przekazanie dwóch parceli o łącznej powierzchni 9,9631 ha, dotychczas należących do Kolegium Wileńskiego (byłej Szkoły Rolniczej w Bujwidziszkach) i rzekomo przed laty użytkowanych na cele szkoleniowe, w dzierżawę ZSA „Lietpak”. Spółka prywatna „Lietpak”, produkująca opakowania z folii polimerowej, która w podwileńskich Ciechanowiszkach zadomowiła się w 1991 roku, zdobyła przychylność rządu, ponieważ zadeklarowała, że w przyszłości zrealizuje kosztowny projekt inwestycyjny „Rozwój centrum produkcyjnego tworzyw plastikowych”, który już na starcie został okrzyknięty „projektem gospodarczym o znaczeniu państwowym”.

Więcej>>>


„Nie dążymy do władzy za wszelką cenę”

Po drugiej turze wyborów parlamentarnych na Litwie zwycięstwo fetowali socjaldemokraci, a Akcja Wyborcza Polaków na Litwie ugruntowała swój historyczny sukces zdobywając jeszcze dwa mandaty poselskie w okręgach jednomandatowych. Wywalczyła je w trudnej walce, gdyż przeciwko kandytatom z ramienia AWPL zjednoczyli się i konserwatyści i tzw. darbietisy, którzy popierali się nawzajem.

W okręgu szyrwincko-wileńskim z dużą przewagą – 3216 głosów – zwyciężyła Rita Tamašuniene, w trocko-wileńskim z przewagą prawie półtorej tysiąca głosów wygrał Jarosław Narkiewicz. Mimo, że pozostałym czterem kandydatom z ramienia Akcji Wyborczej nie udało się wygrać, to uzyskali oni znaczące poparcie i nie byli „chłopakami do bicia”. Wprawdzie liczyliśmy na co najmniej jeszcze jeden mandat, czego nie ukrywał również przewodniczący partii Waldemar Tomaszewski, ale jest jak jest, a osiągnięty wynik wyborczy i tak jest niewątpliwym sukcesem wszystkich tych, którzy stawiają na uczciwość i nową jakość w polityce. Pomimo, że i tym razem nie udało się wygrać w Wilnie AWPL według ilości oddanych głosów uzyskała w nim drugi wynik.

Więcej>>>


Blaski i cienie niełatwych wyborów

Niedzielne głosowanie w okręgach jednomandatowych zakończyło napięty okres wyborczy. Pewne kropki nad „i” zostały postawione, znamy nazwiska wybrańców ludu oraz ich rywali, którym tym razem się nie powiodło. Coż, „piłka jest jedna, ale bramki są dwie”, jak mawiał niegdyś niezrównany Kazimierz Górski. Tak mniej więcej było z II turą. Zresztą, obeszło się bez większych niespodzianek, w odróżnieniu od tury I. Możliwe wyniki były tu do przewidzenia i tak się stało. Wygrani zwiększyli stan posiadania, przegranym pozostaje pogodzić się z rezultatem. Przez dłuższy czas polityczni analitycy będą mieli sporo do roboty.

Więcej>>>


Głosy wyborców to nie puzzle

Prezydent Dalia Grybauskaite próbuje uprawiać samodzierżawie. Nie życzy sobie w przyszłym rządzie przedstawicieli Partii Pracy, więc ostrzega, by nikt z nimi do Pałacu Prezydenckiego nie przyłaził. Bo to kryminaliści.

Socjaldemokratów – lidera minionych wyborów (38 szabel w nowym Sejmie) – prezydent jako rządzących strawi, jednakże pod warunkiem, że dobiorą sobie odpowiednie towarzystwo. Algirdas Butkevičius subtelną jak machnięcie cepem aluzję zrozumiał. Chcąc dogodzić Grybauskaite zamiast Uspaskicha powinien zaprosić do rządzenia... Kubiliusa. Ale jak tu współrządzić z odwiecznym antagonistą i rywalem? Zwłaszcza, że lewica i prawica to jak Paweł i Gaweł, lepiej, gdy w jednym domu, czyli gabinecie, nie stoją. Mają się nawzajem kontrolować, a nie tworzyć koalicje. Pikanterii całej sprawie dodaje Wiktor Uspaskich pieklący się, iż Butkevičius, jeżeli ulegnie Grybauskaite, złamie umowę z PP i wystawi na szwank polityczny honor całej partii. A że taki honor, to nie torebka fistaszków dowiódł szef konserwatystów. Popychany przez panią prezydent w ramiona socjaldemokratów Kubilius wierzga, bo brzydzi się sadowić na toborecie zbrukanym przez ludzi Uspaskicha. „Naprawdę nie chcemy być w żadnym miejscu, gdzie była Partia Pracy!” – stawia się honorowo.

Więcej>>>


Żonglerzy opinii społecznej

Specjaliści są zaniepokojeni faktem, że media, których celem (teoretycznym) jest informowanie, oświecanie i bawienie, ostatnio przyczyniają się do manipulowania opinią społeczną, budowania negatywnego wizerunku bądź to władzy, wszelkich instytucji czy osób. O aktualnych bolączkach współczesnych mediów rozważali wykładowcy uczelniani oraz dziennikarze podczas konferencji pt. „Problem jakości treści w mediach”, zorganizowanej przez Instytut Dziennikarstwa Uniwersytetu Wileńskiego.

Więcej>>>


IX edycja konkursu „Mistrz Ortografii”

Współzawodnictwo w poprawnym pisaniu

Krzysztof Szejbak, uczeń klasy 10 ze Szkoły Średniej im. Szymona Konarskiego w Wilnie, zdobył honorowy tytuł „Mistrza Ortografii” w tegorocznej edycji konkursu ortograficznego, już po raz dziewiąty zorganizowanego przez Stowarzyszenie Nauczycieli Szkół Polskich na Litwie „Macierz Szkolna”. Komisja przyznała ponadto pięć wyróżnień za najbardziej poprawnie napisane prace.

38 uczniów klas dziesiątych, reprezentujących szkoły polskie Wilna, rejonu wileńskiego, trockiego, solecznickiego i święciańskiego 25 października br. pochyliło się nad pisaniem dyktanda „Marzyciel”.

Więcej>>>


Taniec buduje przyjaźń

Grupa młodzieży szkolnej z Gimnazjum im. J. Śniadeckiego w Solecznikach, w ubiegłą sobotę 27 października, powróciła z Polski. W ciągu trzech dni solecznicka młodzież wraz z rówieśnikami z Zespołu Szkół we Wrzosowej brała udział w projekcie międzynarodowym „Tanecznym krokiem do przyjaźni”, który został zrealizowany w ramach Polsko-Litewskiego Funduszu Wymiany Młodzieży 2012.

Pierwszy etap projektu w końcu września br. odbył się w Solecznikach, gdzie pod kierownictwem choreografów z Litwy i Polski poznali dwa tańce: polski – krakowisk i litewski – pliauskutis. Druga część projektu, zgodnie z umową pomiędzy Gimnazjum im. J. Śniadeckiego i Zespołem Szkół we Wrzosowej, odbyła się w Polsce. Współpraca między placówkami została nawiązana w grudniu 2011 roku.

Więcej>>>


<<<Wstecz