Poświęcenie wyremontowanego budynku szkoły średniej w Mejszagole

„Cieszymy się waszą radością”

Kiedy otwarto w Mejszagole nowa szkołę litewską im. Księcia Olgierda przez miasteczko przeszedł lekki szmer niepokoju i pewnej zazdrości. Cóż, gmach polskiej szkoły nie reprezentował się najlepiej – azbestowy dach, stare okna, ciemne klasy i wszechobecna, łatwopalna boazeria – licha konkurencja dla nowoczesnej, przestrzennej szkoły litewskiej.

Na szczęście zauważono i usłyszano prośby dyrektor Alfredy Jankowskiej. Otwarte serca i hojne kieszenie Senatu RP (poprzez Stowarzyszenie „Wspólnota Polska”) i samorządu rejonu wileńskiego dokonały, wydawałoby się rzeczy niemożliwej”. Oto bowiem szkoła średnia im. ks. Józefa Obrembskiego przeszła gruntowny remont i właściwie stała się całkiem nową szkołą. Począwszy od dachu, okien, elewacji zewnętrznej, a skończywszy na podłogach, meblach w klasach – wszystko lśni nowością, czystością i pachnie świeżą farbą.

Więcej>>>


Jubileusz stulecia Szkoły Podstawowej w Podborzu

Miejsce, którego się nie zapomina

Jubileusz stulecia Szkoły Podstawowej w Podborzu stał się świętem lokalnej społeczności. Praktycznie każdy mieszkaniec wsi i gminy jest związany z placówką oświatową i jest jej wychowankiem.

Takiej liczby gości honorowych i przyjaciół podborska szkoła nie gościła już dawno. Wśród gości honorowych na jubileuszu nie zabrakło mera rejonu solecznickiego Zdzisława Palewicza, posła Leonarda Talmonta, radcy-ministra, kierownika Wydziału Konsularnego Ambasady RP w Wilnie Stanisława Kargula, kierownika Wydziału Oświaty i Sportu administracji samorządu rejonu solecznickiego Reginy Markiewicz, starosty gminy podborskiej Tadeusza Minakowskiego, ks. proboszcza parafii podborskiej Szymona Wikły, delegacji Zachodnio-Pomorskiego Oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego na czele z prezesem Adamem Zygmuntem, dyrektorów rejonowych szkół, byłych absolwentów podborskiej szkoły.

Więcej>>>


Partnerstwo jak sowieckie pieszczoty

Uważająca się za wyrocznię „Gazeta Wyborcza” znów wraca do lansowania idei, że wzorowe polsko-litewskie stosunki należy odbudować za wszelką cenę. Jeżeli zaś przy okazji tej odbudowy ponad ćwierćmilionowa polska społeczność zostanie zamieciona pod dywan i rozdeptana... Trudno. Bo niby dlaczego Polska miałaby się tym martwić?

„Litewscy Polacy – obywatele Litwy – mają pełne prawo manifestować, spierać się ze swoimi władzami. Ale Warszawa niech się w te spory nie miesza. Bo co Polsce do tego?” Powyższą propozycję za pośrednictwem „GW” złożył Warszawie prof. Jan Widacki, były ambasador RP w Wilnie, w publikacji „Przestańmy karmić litewskie fobie” („GW” 10.05.2012). Tytułowe fobie, zdaniem profesora, zdechną z głodu dopiero wówczas, gdy Polska przestanie interesować się sprawami wynikającymi „między Polakami – obywatelami litewskimi a ich państwem”.

Więcej>>>


Uroczystości parafialne w Kolonii Wileńskiej

„Prawda – to najcenniejszy skarb”

Druga sobota maja w parafii Kolonii Wileńskiej zapisała się szczególnymi wydarzeniami. W tym dniu metropolita wileński kardynał Audrys Juozas Bačkis udzielił sakramentu bierzmowania 58 osobom. Na tę uroczystość do świątyni zostały sprowadzone relikwie patronki parafii – św. Teresy od Dzieciątka Jezus.

Podczas uroczystej Mszy św. pasterz archidiecezji wileńskiej zwrócił szczególną uwagę młodzieży na postawę trwania w nauce Kościoła i obrony prawdy. „Już w szkole od was jest wymagane opowiedzenia się po stronie prawdy, gdy np. zabrania się ściągania podczas sprawdzianów. Wasi rodzice od dziecka wymagają, byście mówili im prawdę” – mówił do młodzieży kardynał, dodając, że Chrystus poprzez naukę Kościoła nawołuje, by młodzi byli świadkami prawdy.


Więcej>>>


Towarzysze broni oddali hołd poległym kolegom

Żołnierskie pożegnanie

Trzy dni maja – 13, 14 i 15 – przypomniały mieszkańcom Wileńszczyzny o tych, którzy w latach 1944-45 oddali swe życie w walkach o wolność. Za sprawą osób, zrzeszonych w Światowym Związku AK w Warszawie Okręgu Wileńskiego, zrealizowano projekt, którego celem było uczczenie pamięci poległych w walkach.

„Jest to nasze żołnierskie pożegnanie z kolegami tutaj pochowanymi” – tak o przedsięwzięciu mówił prezes i pomysłodawca przedsięwzięcia Janusz Bohdanowicz (żołnierz AK, „Czortek”). W kościołach w Skorbucianach, Kolonii Wileńskiej oraz Koleśnikach zostały zawieszone wota-ryngrafy, upamiętniające poległych w latach 1944-45. Na cmentarzach przy świątyniach w tych miejscowościach znajdują się kwatery żołnierzy AK: w Skorbucianach – z 7 Brygady Wileńskiej AK; w Kolonii Wileńskiej - 3 Brygady; Koleśnikach - 6 Brygady. „Nie zdążyliśmy na czas przygotować ryngrafu i upamiętnić kolegów pochowanych w Kalwarii Wileńskiej, którzy zginęli w bitwie pod Krawczunami” – mówił Bohdanowicz.

Więcej>>>


Stare na nowo ze „StaraNova”

Gdy w ubiegły piątkowy wieczór w stolicy rozpętała się majowa burza, na scenie Domu Kultury Polskiej w Wilnie też grzmiało i błyskało – piosenką „Pada deszczyk” rozpoczął swój koncert neofolkowy zespół „StaraNova”.

Symboliczny debiut na deskach wileńskiego DKP miał zespół „StaraNova” z Niemenczyna. Grająca muzykę w stylu neofolk oraz world music formacja powstała niedawno. Oficjalnie zaistniała na początku bieżącego roku z inicjatywy rodzeństwa Katarzyny i Pawła Żemojcinów, pochodzących z Niemenczyna. Do kapeli stopniowo dołączyło grono zawodowych muzyków oraz wokalistka Monika Kutysz, też mieszkająca w Niemenczynie. W repertuarze zespołu są popularne na Wileńszczyźnie ludowe piosenki, ale wykonywane przez młodych muzyków w nowoczesnych aranżacjach.

Więcej>>>


Jubilat nie do pokonania

Drużyny piłkarskie z Białorusi, Polski oraz Litwy wzięły udział w turnieju poświęconym 20-leciu działalności Klubu Sportowego „Wisińcza”, który w ubiegły weekend odbył się w Małych Solecznikach.

Sportowy klub z Małych Solecznik jest jedną z najstarszych społecznych organizacji w rejonie solecznickim. Od lat jego zawodnicy stanowią trzon drużyny futbolistów. Inicjatorem założenia klubu sportowego i jego wieloletnim prezesem był Jan Wilkaniec, wielki miłośnik sportu. Od kilku lat jego dzieło kontynuuje Jurij Rimpa, który razem z kolegami z drużyny piłkarskiej wyprowadza klub na nowe wyżyny. W tym sezonie „Wisińcza” występuje w IV lidze piłkarskiej Litwy. W roku ubiegłym klub uruchomił własną szkołę piłkarską, w której obecnie pod okiem trenera Igora Wierbowika uczy się grać w piłkę nożną kilkudzisięcioro dzieci. To właśnie one stanowią przyszłość piłkarską klubu.

Więcej>>>


<<<Wstecz