Podsumowujące akordy projektu o współpracy euroregionalnej

Tradycja łączy pokolenia, kraje i narody

Interesujące spotkania, korzystna wiedza o czasach teraźniejszych i minionych, doświadczenia i konkretne umiejętności, zdobyte poprzez poznawanie dawnej obyczajowości i kultury, a przede wszystkim ciekawe znajomości i przyjaźnie – to tylko część wartości poznawczych, które dzieciom i młodzieży z Gminy Suwałki, m. Mariampol i rejonu wileńskiego zapewnił udział w projekcie „Tradycja łączy pokolenia – Euroregionalnie kulturalnie”.

Miejmy nadzieję, że z Borejkowszczyzny, gdzie w odnowionym Muzeum Władysława Syrokomli, na przełomie listopada i grudnia przebiegały podsumowujące przedsięwzięcia wpisane do kalendarium wspomnianego projektu, realizowanego w ramach Funduszu wsparcia inicjatyw lokalnych, międzyregionalnych i transgranicznych w Euroregionie Niemen, a finansowanego z Norweskiego Mechanizmu Finansowego, goście rejonu wileńskiego wywieźli także ciepłe wspomnienia o niezwykłej atmosferze tego miejsca i o ludziach, którzy starali się im ten pobyt uprzyjemnić.

Więcej>>>


Dziecięcy Zespół Pieśni i Tańca „Prząśniczka” u progu 4 dekady

Niczym wrzeciono z barwną nicią

Dziecięcy gwar, skoczne śpiewy i tańce, mieniące się kolorami stroje dodawały aury niedzieli w Landwarowie, gdzie od trzydziestu lat aktywnie działa najstarszy polski zespół ludowy Ziemi Trockiej. „Prząśniczka” – o niej tu mowa – obchodziła jubileusz 30-lecia.

Za lokum zespół obrał miejscową Szkołę Średnią (obecnie im. H. Sienkiewicza), stając się wizytówką tej placówki. Landwarów od lat słynie z fabryki dywanów, w której wrzeciona (dzisiaj już uwspółcześnione) kręcą się pełną parą, więc lepszej nazwy dla zespołu nie trzeba było daleko szukać. Z kolei utwór St. Moniuszki „Prząśniczka” posłużył zespolakom jako hymn.

Więcej>>>


Mikołajki po ułańsku

Błysk w oczach, uśmiech na buzi, gromkie brawa – tak wyrażali emocje uczniowie i przedszkolaki ze szkoły-przedszkola „Zielone Wzgórze” w Nowej Wilejce, kiedy w piątek, 2 grudnia, oko w oko spotkali się z ułańskim Mikołajem. Już drugi rok z rzędu, ułani z Kieleckiego Ochotniczego Szwadronu Kawalerii im. 13 Pułku Ułanów Wileńskich na mikołajki odwiedzają uczniów polskich szkół w Nowej Wilejce.

Do dzisiaj w polskich rodzinach Nowej Wilejki pieczołowicie są przechowywane pamiątki po ułanach, stacjonujących tutaj w latach 20-30 ubiegłego stulecia. Do polskich placówek uczęszczają dzieci, których pradziadkowie byli wojskowymi, zaś zdjęcia krewnych w mundurze ułańskim – to szczególny powód do dumy dla potomków. Tak też się zrodził pomysł na objęcie pieczą dzieci i młodzieży z Nowej Wilejki przez Ochotniczy Szwadron Kawalerii z Kielc...

Więcej>>>


Półmilionowa inwestycja oświetleniowa w rejonie

Więcej światła w Niemieżu i okolicy

Egipskie ciemności już nie straszą po zmroku mieszkańców nowo wybudowanych części Niemieża, Skojdziszek i Kuprijaniszek. W ubiegłym tygodniu zapłonęły tutaj światła w nowo zainstalowanych latarniach.

Ponad sto słupów oświetleniowych, ciągnących się na przestrzeni 6 i pół kilometrów, zamontowano na terenie nowych zabudowań mieszkalnych wsi: Niemież, Skojdziszki i Kuprijaniszki. Od ubiegłego tygodnia oświetlają one ulice tych największych, intensywnie rozbudowujących się miejscowości rejonu wileńskiego.

Więcej>>>


Inwestycja w infrastrukturę graniczną

W ubiegłym tygodniu, 30 listopada, w rejonie solecznickim został oddany do użytku nowy punkt kolejowej kontroli granicznej – Stasiły. Budowa tego obiektu, wyposażonego w terminal celny, trwała trzy lata.

Nowy punkt kolejowej kontroli granicznej chociaż i nosi nazwę Stasiły, to jest położony w odległości 5 km od starej stacji o tej samej nazwie i zaledwie kilka kilometrów od granicy państwowej. Obiekt został wzniesiony tuż za solecznicką obwodnicą.

Więcej>>>


Precz z niszczycielską polityką oświatową

Setki nauczycieli z całej Litwy protestowały we wtorek pod gmachem Ministerstwa Oświaty i Nauki przeciwko niszczycielskiej i nieudolnej polityce oświatowej obecnej koalicji rządzącej.

Dzień wybrany przez związki zawodowe oświatowców na akcję protestacyjną był dniem, gdy Sejm omawiał redukcję o prawie 150 mln przyszłorocznego budżetu dla szkolnictwa.

Więcej>>>


Politykuje kozioł ofiarny

Sprawa sporu o model polskiej oświaty na Litwie znalazła się w ślepym zaułku. Minister Gintaras Steponavičius wyjaśnił nonszalancko opinii publicznej, że rozmowy nie przyniosły oczekiwanego skutku, ponieważ zachowania przedstawicieli Forum Rodziców Polskich Szkół są motywowane politycznie, podczas gdy argumenty strony ministerialnej ponoć są „eksperckie”. Słowem rodzice Polacy politykują (a w tle –wiadomo – gdzieś tam stoi AWPL), dlatego nie osiągnęliśmy porozumienia - próbuje litewski minister edukacji obarczyć odpowiedzialnością za fiasko rozmów niesfornych rodzicieli.

Więcej>>>


Nowy sposób na partnerstwo

Dr Kęstustis Girnius – znany litewski politolog, historyk i filozof – w kwietniu ubiegłego roku zaimponował społeczności polskiej na Litwie swoją empatią i otwartością na jej problemy. Ostrzegał litewskich polityków, że „nieprzejednana postawa wobec miejscowych Polaków i odrzucanie ich próśb nie wzmocnią ich przywiązania do państwa litewskiego”.

Jako jeden z nielicznych litewskich publicystów próbował też gasić nacjonalistyczne zapędy tych rodaków, dla których dobry litewski Polak to... Litwin. W komentarzu o ironicznym tytule: „Litwini – naród otoczony przez wrogów i nikczemników?” (portal DELFI) Girnius tłumaczył, że nieustanne próby lituanizowania polskiej mniejszości prowadzą donikąd. „Polacy nie są Litwinami, ale społeczność polska nie jest ciałem obcym (...). Należy pogodzić się z myślą, że nie uda się ich zlituanizować, jak Sowietom nie udało się zrusyfikować Litwinów. Oni nie stanowią zagrożenia dla państwa litewskiego. Dlatego nie należy uznawać ich za wrogów, a spełniania ich uzasadnionych postulatów traktować jako nadskakiwania”.

Więcej>>>


<<<Wstecz